Czas upokorzeń
Czas upokorzeń
ludzi bez zdolności menedżerskich
gdy zawrót głowy na jezdni
i odwraca się głowa na dźwięk przekleństw
i krzyku.

Czas oczekiwania
na wielkie słowa padające z ekranów
na dziecko pytające dlaczego
na świat złotego runa
i wielkich wypraw.

Ochlapane kurzem
żebra filharmonii pod rynną
świeża zgnilizna wieje od torów
na zakurzonej stacji do podmiejskiej willi.

A syn kolegi jedzie daleko
może nawet kupić bilet w promocji
nudzi go rozmowa o Drodze Krzyżowej
ma bilety do Kolchidy i Tarszisz.

---
Marek P.

P.S. To nie jest wiersz z kluczem, ale z drugiej strony nie zamierzam
zaprzeczać faktowi, że onegdaj jechałem bardzo szybkim (więc i drogim)
samochodem, omawiając z
kierowcą film "Pasja".


     

  Czas upokorzeń
"Marek P."

Czas upokorzeń
ludzi bez zdolności menedżerskich
gdy zawrót głowy na jezdni
i odwraca się głowa na dźwięk przekleństw
i krzyku.

Czas oczekiwania
na wielkie słowa padające z ekranów
na dziecko pytające dlaczego
na świat złotego runa
i wielkich wypraw.

Ochlapane kurzem
żebra filharmonii pod rynną
świeża zgnilizna wieje od torów
na zakurzonej stacji do podmiejskiej willi.

A syn kolegi jedzie daleko
może nawet kupić bilet w promocji
nudzi go rozmowa o Drodze Krzyżowej
ma bilety do Kolchidy i Tarszisz.



ostatnie dwie strofki zdecydowanie treściwsze, czy może ciekawsze
konstrukcyjnie, bo po prawdziwych i intrygujących do przemyśleń pierwszych
dwóch wersach utworu miałam chrapkę na lepszą kontynuację. Druga strofa -
dla mnie - do pominięcia zupełnie.


  Czas upokorzeń

----- Original Message -----

Sent: Friday, July 09, 2004 2:53 PM
Subject: Re: Czas upokorzeń

"Marek P."
| Czas upokorzeń
| ludzi bez zdolności menedżerskich
| gdy zawrót głowy na jezdni
| i odwraca się głowa na dźwięk przekleństw
| i krzyku.

| Czas oczekiwania
| na wielkie słowa padające z ekranów
| na dziecko pytające dlaczego
| na świat złotego runa
| i wielkich wypraw.

| Ochlapane kurzem
| żebra filharmonii pod rynną
| świeża zgnilizna wieje od torów
| na zakurzonej stacji do podmiejskiej willi.

| A syn kolegi jedzie daleko
| może nawet kupić bilet w promocji
| nudzi go rozmowa o Drodze Krzyżowej
| ma bilety do Kolchidy i Tarszisz.

ostatnie dwie strofki zdecydowanie treściwsze, czy może ciekawsze
konstrukcyjnie, bo po prawdziwych i intrygujących do przemyśleń pierwszych
dwóch wersach utworu miałam chrapkę na lepszą kontynuację. Druga strofa -
dla mnie - do pominięcia zupełnie.



A dla mnie nie. Złote runo i Kolchida to motyw, po odrzuceniu całej drugiej
zwrotki przestałby istnieć jako taki. Tymczasem antyk nawet w powtórzeniach
ma nie być nudny (to w zasadzie jedyne, co wolno powtarzać). Gdyby -
ponadto - nie ta druga zwrotka - wiersz przestałby być odwołaniem do wyprawy
Argonautów, a stał się tylko narzekaniem na chwilę bieżącą.

Tyle w obronie własnej

Marek P.


  Czas upokorzeń

ludzi bez zdolności menedżerskich
gdy zawrót głowy na jezdni
i odwraca się głowa na dźwięk przekleństw
i krzyku.

Czas oczekiwania
na wielkie słowa padające z ekranów
na dziecko pytające dlaczego
na świat złotego runa
i wielkich wypraw.

Ochlapane kurzem
żebra filharmonii pod rynną
świeża zgnilizna wieje od torów
na zakurzonej stacji do podmiejskiej willi.

A syn kolegi jedzie daleko
może nawet kupić bilet w promocji
nudzi go rozmowa o Drodze Krzyżowej
ma bilety do Kolchidy i Tarszisz.

---
Marek P.



Ostatnio dość często przytacza się słowa AndrĂŠ Malraux - jakby zaklinając
przyszłość. Powiedział on o XXI wieku, że albo będzie wiekiem ducha, albo
nie będzie go wcale. Dobrze słucha się takich myśli. Nikt bowiem nie wierzy
już w koniec świata (miał być i go nie było). Mamy wiek XXI i ducha jakoś
nie widać. Chyba, że ugrzązł gdzieś między opłotkami, w szumie dochodzącym z
płatnej autostrady wschód-zachód. Choć z drugiej strony trudno pominąć tu
zgorzelecką refleksję prof. Beresia na temat "Elegii na odejście pióra
atramentu lampy" Herberta, cząstki oglądanego przez nas monodramu. Świat
zmienia się, a my odchodzimy z niego z każdą minutą.

Interteksty czytelne i dobrze komponują się z całością.

Pozdrawiam, Telik.


     

  Czas upokorzeń

Czas upokorzeń
ludzi bez zdolności menedżerskich
gdy zawrót głowy na jezdni
i odwraca się głowa na dźwięk przekleństw
i krzyku.

Czas oczekiwania
na wielkie słowa padające z ekranów
na dziecko pytające dlaczego
na świat złotego runa
i wielkich wypraw.

Ochlapane kurzem
żebra filharmonii pod rynną
świeża zgnilizna wieje od torów
na zakurzonej stacji do podmiejskiej willi.

A syn kolegi jedzie daleko
może nawet kupić bilet w promocji
nudzi go rozmowa o Drodze Krzyżowej
ma bilety do Kolchidy i Tarszisz.

---
Marek P.



Sa tu ladne fragmenty, nie mozna zaprzeczyc, ale wciaz jest to tylko szkic do
porzadnego wiersza: druga zwrotka niezborna cholernie i rzeczywiscie albo do
wyrzucenia albo do gruntownego przerobienia, ale chyba do wyrzucenia, bo
Kolchida w ostatniej tlumaczy wszystko i juz wiecej dopowiedzen nie trzeba.
Rowniez z technikaliow: w pierwszej strofie sasiadujace ze soba glowa/glowie
robia niedobre wrazenie, w ostatniej zrezygnowalabym z syna kolegi, bo ta
konkretnosc nikogo nie obchodzi, wystarczy w tym miejscu bardziej ogolne
okreslenie (mlody czlowiek?).

Wzruszyly mnie zebra filharmonii;  to chyba ta sama filharmonia :)
A sam wiersz? Oosbiscie jednak powtrzymalabym sie przed lamentem.

lulla


  Droga krzyżowa

| Gumior:
| Św. Magdalena nie wytarła jej twarzy.

| Ogi:
| Weronika!!!

ELMO:
Mar. 16:1
1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły
wonności, aby pójść i namaścić go.
(BW)



Punkt dla Ogiego -- oczywiście, że Weronika. Chodzi o wytarcie twarzy
Jezusowi podczas drogi krzyżowej (VI stacja). Na chuście pozostało odbicie
twarzy Jezusa (veraicon - chusta św. Weroniki). Niestety nie znajdziesz o
tym wzmianki w żadnej z ewangelii.

Pozdrawiam

krzych...


  Droga krzyżowa

| Gumior:
| Św. Magdalena nie wytarła jej twarzy.

| Ogi:
| Weronika!!!

| ELMO:
| Mar. 16:1
| 1. A gdy minął sabat, Maria Magdalena i Maria Jakubowa, i Salome nakupiły
| wonności, aby pójść i namaścić go.
| (BW)

Punkt dla Ogiego -- oczywiście, że Weronika. Chodzi o wytarcie twarzy
Jezusowi podczas drogi krzyżowej (VI stacja). Na chuście pozostało odbicie
twarzy Jezusa (veraicon - chusta św. Weroniki). Niestety nie znajdziesz o
tym wzmianki w żadnej z ewangelii.

Pozdrawiam

krzych...



Rzeczywicie w kontekcie wiersza,a w szczegolnoci tytulu - Weronika, ale tylko
tradycyjnie, jak piszesz ( i tak jest )w sprawozdaniu ani mru, mru, bo jak
dotad od 2000 lat do kanonu apokryfu nie dolaczono

pozdrawiam

ELMO


  Droga krzyzowa
Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą
stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
Weronikę!

Pozdrawiam
    tengu


  Droga krzyzowa

Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą
stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
Weronikę!



... Stacja sześćdziesiąta czwarta.... Jezus idzie do wojska! Wszyscy śpiewają
"Przyjedź mamo na przysięgę!".


  Kosciol




Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią,
czternastą
stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
Weronikę!



Staaaacjaaa trzzyyydziestaa szooosta - Pana Jezusa biora do wojska, wszyscy
spiewamy "Przyjedz mamo na przysieeege"


  Kosciol

Unfortunately, no one can be told what this post was about.
You have to read it for yourself:

| Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
| gosposia i szepce:
| - Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
| sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
| Ksiądz szepce do kościelnego:
| - Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
| zdążył wrócić na zakończenie!
| Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
| jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią,
czternastą
| stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
| - Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
| Weronikę!

Staaaacjaaa trzzyyydziestaa szooosta - Pana Jezusa biora do wojska, wszyscy
spiewamy "Przyjedz mamo na przysieeege"



Bosek wystap! Matka przyjechala! ;-)

Jacek Lampart

ICQ: 8101024
MTFBWY!


  o Jasiu

| Mialo isc na grupe wczoraj, ale nie doszlo ...
a dzisiaj kawal oparty na tej samej zbitce juz jest. To sie nazywa pech.



Witaj!
Wczoraj rowniez odeslano mi maila pryw. do Ciebie z adnotacja "adresat
nieznany", czy jakos tak.......

Bozena.

Podatek:

Pewien ksiadz umowil sie na randke, ale pech sprawil, ze akurat przyszla na
niego kolej odprawic droge krzyzowa.
Prosi wiec kolege , kapelana wojskowego, zeby go zastapil.
-Zgoda- odpowiada tamten.
-Ale pamietaj- prosi ksiadz -randkowicz, abys nie konczyl, az ja wroce.
Nie chce, zeby mnie jej rodzice nakryli.
......
Uplynelo troche czasu, ksiadz pedem wraca do kosciola i ze zdziwieniem
widzi, ze droga krzyzowa ma jeszcze daleko do konca.....
Wchodzi do srodka i slyszy:- Stacja 56 -  Pan Jezus wziety do wojska.
Spiewamy - "Przyjedz mamo na przysiege..."-

Pozdr.
Bozena





  dzieciaki

Z podobnych historii (tax incl.):

Daleka znajoma z okolo 4-5 letnim dzieciakiem byla na zakupach. Dzieciak
sobie wypatrzyl jakas zabawke, ale ona nie chciala mu jej kupic. Weszli
do
miejskiego oddzialu banku (tego niedawno prywatyzowanego zreszta;), bo
miala
zaplacic rachunki, czy cos. A ten dzieciak oczywiscie terror i obraza-bo
on
chce ta zabawke i juz.  I w pewnym momencie rzuca przez lzy na tyle
glosno(a
w banku zwykle jest dosyc cicho), ze wszyscy to uslyszeli:
- Jak mi nie kupisz, to powiem babci, ze trzymalas siusiaka tatusia w
buzi!!!

Panna oczywiscie w jednej chwili - czerwona
i szybko ulotnila sie z banku.

Jakos sie jej nie dziwie ;)



Słyszałem identyczną historię, tylko rzecz się działa w supermarkecie w
sztycie ruchu klientów, przy kasach.

taca:
Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią,
czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos
kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
Weronikę!


  dzieciaki

taca:
Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po
jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią,
czternastą stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos
kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia świętą
Weronikę!



Inna wersja:
  - Stacja 47-ma Pan Jezus do wojska wziety, spiewamy: "Przyjedz mamo na
przysiege.... "

Iro


  cyrk bis

wklepał(-a):

kodowanie to Ty masz mistrzu zyebane :P



Przyganiał kocioł garnkowi... Wszyscy sobie ustawcie wg strony
http://www.icpnet.pl/~lutomski/oeconfig/oeconfig.html

Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia
i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa!
Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym
zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś
czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią stację drogi
krzyżowej. Wieczór już, ludzie pousypiali na ławkach, a na ambonie chwiejący się
kościelny z butelką wina woła:
- Staaacjaaa czterdziestaaa ósmaaaa! Jezus idzie do wojska! Wszyscy śpiewają
"Przyjedź mamo na przysięgę"!


  Mialy - jak dojechac?

| 19 km...

Od stacji do stacji. A z tego co bylo widac, wypadek byl na szlaku.
Wiec gdzie dokladnie?



Patrząc na zdjecia sądzę, iż było to raczej blisko stacji (ok. 1 km
przed Miałami). Zresztą gdyby było dalej to mówiliby o wypadku w
Mokrzu.
Trasa kolejowa z Wronek do Miałów jest praktycznie najkrótsza. Można
teoretycznie dojechać tam autobusem (od strony Wielenia), ale sądzę iż
w niedzielę może jest tylko 1 kurs na mszę, a może nawet żaden.
Dojazd samochodem osobowym - drogi utwardzone od strony wspomnianego
Wielenia czy Krzyża (przez Drawsko), od strony Wronek tylko polne (i
radzę jedynie z mapą).


  Chrobry

140 jest miedzy Krzyzem a Drawinami na odcinku 4 km, potem jest tak jak
pisalem 130, na stacjach do 120, od Choszczna 120, zas od Dabia tylko 100.



Dla scislosci :

Szlakowa 140 nie jest od Krzyza a od Granicy IZ Szczecin (jakas polowa drogi
miedzy Drawinami a Krzyzem) do polnocnej glowicy Drawin.


  Kolejny przykład odstraszania pasażerów


frekwencji. Pociąg o godz. 18.00 z Poznania do Krzyża składa się więc z...
pojedynczego kibla. Efekt? Prawie 200% frekwy i do Wronek jeszcze się stoi
w
korytarzach.



Przypomina mi się tu "wyczyn" PKP z przed lat chyba 10-ciu.Ostatni dzień
długiego majowego weekendu,stacja Kudowa Zdrój,pociag do W-wy w
składzie,kuszeta,sypialny jedna jedynka i jedna dwójka.nie muszę opisywać co
sie działo.na szczęście jako ówczesny maszynista ,ruszyłem do "jedynki i
tylko dzieki temu dojechałem na siedząco do W-wy.Po drodze ,gdzieś koło
Polanicy wdałem się w pyskówkę  kierpociem ,bo chodził i zagęszczał w
jedynce do osmiu osób,a ja razem z innym gosciem ,taz kolejarzem jak się
okazało,nie dalismy zagęścic przedziału.Wysłałem kierpocia ze skarga na mnie
do swoich zwierzchników ,bo ,tak jak w w/w wypadku ,powinni przewidzieć
wieksze zapełnienie składu.

Possdroofka
Waluś


  Fotki szynobusa Opole-Kluczbork.
Franciszek Grzegorek raczył/a był/a wklepać co następuje::

| http://membres.lycos.fr/mateuzs/opole/PA010854.jpg
Mogli zamontować rozjazdy krzyżowe (jak na dalszym planie), a tak jest
niezła serpentynka - od szynobusu do fotografującego :-)



Kiedyś (OIDP) tam były krzyżowe, ale przy okazji przebudowy stacji i
głównych torów w kierunku Katowic zlikwidowano angliki zastępując je
serpentynami ze zwykłych rozjazdów. Na terenie głowicy rozjazdowej między
stacją a wylotem w kierunku Fosowskiego, Opola i grupą O-P w kierunku
Tarnowskich Gór jest bardzo mało miejsca zarówno wzdłuż jak i wszerz torów.
Z tego powodu w Kluczborku angliki są wszędzie gdzie się da, z wyjątkiem
zmodernizowanych torów w kierunku Katowic właśnie. Czasami się trafia taka
droga dla brutta, że łamie się nawet 5 razy na tych serpentynach :)


  Trasa przez Trójmiasto

Witam, jutro z całą rodzinką wybieram się z Torunia do Jastrzębiej Góry i
dla ustalenia optymalnej trasy przyjazdu dwa pytanka do Was:
1. Czy lepiej jechać obwodnicą, czy przez 3miasto (zawsze jechałem
obwodnicą, ale te remonty i zwężenia ...)
2. Jak wygląda sprawa zjazdu z obwodnicy w ulicę Morską (tam zawsze był giga
korek)

Pozdrawiam Witek.
gg:3350265



Obwodnicą. Zjeżdzasz z obwodnicy _prosto_
Mijasz stację gazową i koło parkingu dajesz w lewo na uliczkę wzdłuż
bloku.
Wcinasz się w kolejke do Pólnoscnej
Jak Pan-I-Władca-Dróżnik pozwoli, przewalasz się przez tory. Na
Hutniczej (nastepne skrzyżowanie - jedziesz w lewo.
Dojeżdżasz do Rumi - jedziesz jak droga każe (objazd).
Jak masz wybór - lwo/prawo (lewo do centrum Rumi - prawo na Dębogórze)
dajesz w prawo. Na następnym w lewo (na W-wo) Dojeżdżasz do ronda (koło
krzyża) i dajesz w prawo (na Pierwoszyno, Kosakowo)
Mijasz Rumie, Kazimierz. Jak zacznie się betonówka (pas startowy) masz
drogowskaz na Puck. Dajesz w lewo. Zwalniasz do 40, jeśli podwozie Ci
miłe. I tak bedziesz szybciej, niż jadący standardową trasą. Jedziesz wg
znaków. Jak dojedziesz do puska, skręcasz w lewo a za chwile na rondzie,
w prawo. Zjeżdżasz jak droga prowadzi (Uwaga na STOP). Dobijasz do szosy
na W-wo. Skręcasz w prawo. Po kilku km masz drogowskaz na Jastrzębia -
przez Strzelno. I zaraz znowu STOP. Tedy jedziesz. Szybciej nie
dojedziesz.

sadyl


  Zapis rzymski

Witam,

mam pewien problem z zapisem rzysmkim liczb - nigdzie nie mogę znaleźć
precyzyjnych danych dot. tego, jak powinno dokonywać się tego
przekształcenia.
Niby to wszystko takie proste, a np. liczba 39 ?
Powinna być zapisana jako XIL czy XXXIX ?



XXXIX
Na marginesie: spotkałem się z zapisami
IIII i XIIII na starych obrazach - stacjach
Drogi Krzyżowej.
(Niedouczenie malarza ????)


  Zapis rzymski

| Niby to wszystko takie proste, a np. liczba 39 ?
| Powinna być zapisana jako XIL czy XXXIX ?
XXXIX
Na marginesie: spotkałem się z zapisami
IIII i XIIII na starych obrazach - stacjach
Drogi Krzyżowej.
(Niedouczenie malarza ????)
Andrzej



       Zapis  "IIII"  zamiast  "IV"  pojawia się na starych zegarach i
  jest tam ze  względów estetycznych - w ten sposób tarcza zegara jest
  graficznie "w równowadze"*. Być może, malarz kopiował cyfry z zegara
  na miejskiej wieży.
     * informacja z wywiadu z  zegarmistrzem / konstruktorem zegara na
       PKiN
       regards ^_^

  Zapis rzymski
Mirosław Dzieciątek:

| Niby to wszystko takie proste, a np. liczba 39 ?
| Powinna być zapisana jako XIL czy XXXIX ?



Zapis  XIL  bylby calkiem logiczną i ciekawą
ekstrapolacją zapisu rzymskiego.  Jednak tak
daleko nie szli. Zapis XXXIX z tych dwoch jest
jedynym poprawnym.

| XXXIX
| Na marginesie: spotkałem się z zapisami
| IIII i XIIII na starych obrazach - stacjach
| Drogi Krzyżowej.
| (Niedouczenie malarza ????)
| Andrzej

Zapis  "IIII"  zamiast  "IV"  pojawia się na starych zegarach i
jest tam ze  względów estetycznych - w ten sposób tarcza zegara jest
graficznie "w równowadze"*. Być może, malarz kopiował cyfry z zegara
na miejskiej wieży.
* informacja z wywiadu z  zegarmistrzem / konstruktorem zegara na
PKiN




(po drugiej stronie 4  mamy 7=VII i 8=VIII).  Jednak mam wrazenie,
ze najpierw wczesniejsi Rzymianie pisali  IIII  i nawet  VIIII, itp.,
a dopiero po jakims czasie, zgodnie z ewolucja wszystkich jezykow
i zapisow, skrocili do  IV  IX  itd.  Tak pamietam, ale pamiec
mam zawodna.

Pozdrawiam,

    Wlodek


  Zagadka warszawska

Grupa zajmuje się jakimiś drobiazgami, a o samej Warszawie niewiele.
Zatem zagadka:
Pozostałością czego są krzyże na Placu Trzech Krzyży?



Pozostałością jednej ze stacji Męki Pańskiej na drodze krzyżowej,
zwanej Drogą Kalwaryjską?

Nagrodą będzie dowcip. Warszawski oczywiście :)



Czy wygrałem dowcip? :-)

Pozdrawiam


  Zagadka warszawska

Ile było stacji na tej drodze krzyżowej?



Droga Kalwaryjska pomiędzy placem Trzech Krzyży a dzisiejszym Ogrodem
Botanicznym miała trzy krzyże (na placu), 28 kapliczek i na końcu kaplicę
Grobu Chrystusa z marmurową figurą Chrystusa.

pozdr.
S.


  Zagadka warszawska

| Ile było stacji na tej drodze krzyżowej?

Droga Kalwaryjska pomiędzy placem Trzech Krzyży a dzisiejszym Ogrodem
Botanicznym miała trzy krzyże (na placu), 28 kapliczek i na końcu kaplicę
Grobu Chrystusa z marmurową figurą Chrystusa.



Dokładnie 28 :)
A czy ktoś coś wie więcej o tych kapliczkach/stacjach? Jakieś szkice, plany,
opisy? Sam jestem ciekaw.

Pozdrawiam

Krzysiek Supera


  Św. Weronika - obraz
Witam

Może mam nietypową prośbę, ale poszukuję (dość pilnie)
obrazu lub grafiki przedstawiającej Św.Weronikę
( ostatecznie stacja VI Drogi Krzyżowej). Problem w tym
aby była solidna rozdzielczość dająca się wydrukować na "plujce"
w formacie minimum A3. Projekt niekomercyjny dzieciak kolegi potrzebuje ...
Jakieś źródła ??? Jakieś pomysły ???

Z góry dzięki
pozdrawiam

Piniu


  Św. Weronika - obraz

Witam

Może mam nietypową prośbę, ale poszukuję (dość pilnie)
obrazu lub grafiki przedstawiającej Św.Weronikę
( ostatecznie stacja VI Drogi Krzyżowej). Problem w tym
aby była solidna rozdzielczość dająca się wydrukować na "plujce"
w formacie minimum A3. Projekt niekomercyjny dzieciak kolegi potrzebuje
...
Jakieś źródła ??? Jakieś pomysły ???

Z góry dzięki
pozdrawiam

Piniu



http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/19/Hans_Memling_026.jpg

Z wikipedii :)

Pozdrawiam
sumer


  Skróty internetowe jak to stosować...

P.S. Mój kumpel, będą w Germanii i opijając na przyjęciu świeżo kupione auto
powiedział przy stole wznosząc toast "cum bajszpil" (na przykład) zamiast
"cum woll" (na zdrowie). Przepraszam za fonetyczny zapis, ale wolę taki niż
błędny niemiecki. A jest mi to język wrogi ideologicznie i klasowo :-))



Mam jeszcze jeden:

Misjonarz (polak) prowadzac droge krzyzowa:

"ertser Bahnhoff", "zweiter Bahnhoff" etc.

Dla nie wtajemniczonych dodam, ze Bahnhoff to tez stacja, tyle ze
kolejowa.....

Servus zza Odry,

Martin


  [pr] Przystanki autobusowe będą trafniej nazwane

| Przystanki autobusowe będą trafniej nazwane

Najtrafniej byłoby wszystkie przystanki nazwać imieniem Ukochanego Przywódcy,
Wodza Bratniego Mocarstwa o Zerowym Przyroście Naturalnym- JP II.

Pozdrawiam

Tomek



Lepszy numer: W Toruniu od siedziby RM uruchomic linie autobusowa z 14
przystankami nazwanymi od stacji drogi krzyzowej :D

Pzdr
Karol Tyszka


  [pr] Przystanki autobusowe będą trafniej nazwane

Lepszy numer: W Toruniu od siedziby RM uruchomic linie autobusowa z 14
przystankami nazwanymi od stacji drogi krzyzowej :D



A pątla przy samoobsługowym stanowisku do przelewów bankowych na wiadomy numer
konta;)

Pozdrawiam

Tomek


  Linia tramwajowa D (08 kwietnia 2006)

| A to sie panie okazalo, ze czytajac obwieszczenia pomylilem daty z
| wtorkowa droga krzyzowa spod Ceglorza do Krzyży.



http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3270404.html

We wtorek droga krzyżowa na ulicach Poznania

kk 09-04-2006 , ostatnia aktualizacja 09-04-2006 20:26

Nabożeństwo drogi krzyżowej odbędzie się jutro wieczorem na ulicach
Poznania. Trasa, jaką przejdą wierni, jest w tym roku wyjątkowa i
symboliczna.

Droga krzyżowa rozpocznie się o godz. 19 w hali W3 na terenie Zakładów
Hipolita Cegielskiego. Wierni przejdą ulicami: 28 Czerwca 1956,
Wierzbięcice, al. Niepodległości pod Poznańskie Krzyże. - W ten wyjątkowy
sposób zostanie powtórzona droga, jaką przed 50 laty przeszli robotnicy - od
miejsca pierwszego ich wyjścia na ulicę aż po plac, na którym daremnie
czekali na przyjazd przedstawicieli władz z Warszawy (...) Poszczególne
stacje drogi krzyżowej będą związane z czerwcowymi wydarzeniami. (...)

Ze względu na to, że trasa jutrzejszej drogi krzyżowej jest wyjątkowo długa
(3,5 km), osoby starsze i schorowane będą mogły skorzystać ze specjalnego
autobusu, który pojedzie na końcu pochodu.


  Linia Kamieniec-Legnica - KKA !!!!

Jak można na tak krótkim odcinku zrobić 100 minut opóźnienia?

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta



Można. Proszę spojrzeć na jakim zadupiu leżą stacje i przystanki: Kamieniec
Ząbkowicki, Piława Górna, Mościsko Dzierżoniowskie, Krzyżowa, Bolesławice
Świdnickie, Brachów, Przybyłowice, Nowa Wieś Legnicka, Legnica Piekary.
Aby do nich dojechać, autobus KKA musi bardzo odbijać od głównej drogi.


  [Gorzow] Jeżdżą jak sardynki

Cytat. z tekstu przedpiścy: "Od miesiąca zamiast zepsutego szynobusu,
kursują dwa autobusy. - Jeździmy jak sardynki." Hmmm, a dlaczego miejscowe
busiarstwo nie rzuciło się na taki teoretycznie dobry interes jak przewozy
z
Krzyża i Zbąszynka do Gorzowa ? Może wysłać im z Parczewa agitatora w
agitpajeździe ( bus-agitka ), który poniesie kaganek postępu i oświeci
tubylców, jaki to geszeft im koło nosa przechodzi ? ;-P



    Popatrz na mapę i zobacz jak z Krzyża do Gorzowa jedzie pociąg, a jak
idą drogi.
Torami jest równe 60 km. Drogą jakbyś chciał zajechać na wszystkie stacje
wyjdzie dobre 90 km.
Największy problem jest z Santokiem, bo między Santokiem a Górkami
Noteckimi, to jest tylko las z gruntową drogą na
której jest zakaz wjazdu.

  [Gorzow] Jeżdżą jak sardynki

    Popatrz na mapę i zobacz jak z Krzyża do Gorzowa jedzie pociąg, a jak
idą drogi.
Torami jest równe 60 km. Drogą jakbyś chciał zajechać na wszystkie stacje
wyjdzie dobre 90 km.
Największy problem jest z Santokiem, bo między Santokiem a Górkami
Noteckimi, to jest tylko las z gruntową drogą na
której jest zakaz wjazdu.



Mi chodziło wyłącznie o gorzowian albowiem to Gorzów generuje przeważającą
część potokow pasażerskich do/z Krzyża a nie pipidówki. Szanse, że ktoś po
drodze się jeszcze wciśnie do małego busa i tak były by znikome. Busiarze w
przeciwienstwie do "starego" PKS-u wybierają sobie tylko te trasy gdzie mają
pewność na zapełnienie busa już na starcie. Zbieranie ludków po trasie
czynią tylko z przymusu, jak sie nie uda im napakować sardynek na dzień
dobry :-)

Jagular


  z cyklu "nicht fersztejen"

Nagle maly chlopczyk (okolo lat 5) zniecierpliwiony pyta mamy : "Dlaczego
tak wolno jedziemy ?" a mamusia na to "Bo jestesmy w miescie"
rece mu opadly, a co wy na to ? :)



A dlaczego mu rece opadly...?? Temu chlopczyku? :)
A swoja droga mamusia miala bardzo duzo racji, zwroc uwage, ze w
aglomeracjach v-szlakowa jest z reguly nizsza od okolic. Primo - duze
arealy samych stacji z wielgachnymi grupami towarowymi i przejazdami po
rozjazdach (tez krzyzowych podwojnych), secundo - liczne podg. na trasie
i skakanie pomiedzy torami...
Ot i nowy watek mozna utworzyc, gdzie sie dojezdza na szlakowej i
startuje od szlakowej? Moim zdaniem takim czyms jest Leszno (jesli
pominac "angliki" na glowicach i wyjazdy na zielony pasek)

---
Jarek D. Stawarz, Gdansk
(+48 58 5560339)
http://217.96.126.5/~jareks OR http://www.fuw.edu.pl/~jareks/index.html
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]


  Kalwaria Wejherowska
Jak się dowiedziałem najbliższa droga krzyżowa ma być oświetlona prawie w całości. Będzie efekt . choć troszke brakuje mi brak oświetlenia drogi miedzy 6 a 7 stacją i miedzy 7 i 8 stacją. Tam turysta zastanie ciemnie. Warto byloby o tym pomyśleć może jeszcze jest pare grosza żeby choć kilka latarń postawić na tym odcinku . Póki jest jeszcze czas !.

  Róznice wiekowe
"Zagubiliśmy sens grzechu! Dziś przez oszukańczą propagandę szerzy się głupia apologia zła, absurdalny kult szatana, szalone pragnienie łamania zasad, kłamliwa i pusta wolność, która wynosi kaprys, wadę i egoizm, ukazując je jako zdobycze cywilizacji".

Kto to powiedział wczoraj?

(Papież przy XII stacji Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek)

  Budowa Kościoła Parafialnego
Ale u nas było tak że np na jednym witrażu pisze mieszkańcy ulicy jakiejś tam, jeden ufundowała jakaś rodzina to też tam jest nazwisko. Ktoś tam dał pieniądze na jedną stację Drogi Krzyżowej.

Od zawsze takie rzeczy były w kościołach i nie widze powodu dla którego w miare jakiejś chorej trochę komunistycznej równości tego nie robic.

  Budowa Kościoła Parafialnego
"Od zawsze" było wiele różnych, nie zawsze pozytywnych rzeczy. Ja osobiście twierdzę, że jest to nieestetyczne, ale moich niewierzących kolegów (z trochę niekomunistycznymi poglądami) mocno to razi i zniechęca. W rozmowach z nimi, kiedy dotyka się spraw religii, zamiast mówić o Bogu, trzeba tłumaczyć kwestie "sponsoringu".
Poza tym jeżeli ktoś daje pieniądze tylko dlatego aby jego nazwisko zostanie wypisane na stacji Drogi Krzyżowej, to chyba jest to trochę niesmaczne. Chyba, że to ja czegoś nie rozumiem.

  Budowa Kościoła Parafialnego
Poza tym jeżeli ktoś daje pieniądze tylko dlatego aby jego nazwisko zostanie wypisane na stacji Drogi Krzyżowej, to chyba jest to trochę niesmaczne. Chyba, że to ja czegoś nie rozumiem.



A co to za różnica w jakiej intencji. Stacja krzyżowa jest? Jest. Budowa Kościoła to nie jest kwestia duchowa, to jest biznes i trzeba sie z tym pogodzić. Ja też nie lubię wytabliczkowanych przedsionków, ale jeśli coś ma służyć parafii, to dlaczego nie?

  Budowa Kościoła Parafialnego

Poza tym jeżeli ktoś daje pieniądze tylko dlatego aby jego nazwisko zostanie wypisane na stacji Drogi Krzyżowej, to chyba jest to trochę niesmaczne. Chyba, że to ja czegoś nie rozumiem.



Nie nam już to oceniać, po co kto daje i jakie są jego intencje.
Ważne, że coś za te pieniądze powstaje.
Rozliczanie niecnych zamiarów ofiarodawców pozostawmy Panu Bogu.

poza tym, bez przesady...
widziałam ostatnio fundowane witraże w oknach pewnego kościoła, nazwa ofiarodawcy była zamieszczona tak, że nie rzucała sie w oczy. chyba trochę przesadzasz z tymi pozawieszanymi złotymi tabliczkami przedsionkami...

  Budowa Kościoła Parafialnego
w naszej parafii budowa kościoła już się zakończyła 9kilkanaście lat temu), ale jakieś remonty, typu nowe ogrzewanie, czy coś zawsze są...
I przykładowo; tzw. kolekta fundacyjna - można z kościoła zabrać koperty podpisane, ze to 'na instalację ogrzewania' - w środku kartka, gdzie można wpisać m.in. nazwisko parafianina.. włożyć pieniążki.. i raz w miesiącu jest zbierana... - jak ktoś wrzuci kopertę w inną niedzielę, też nie ma problemu.. bo wiadomo, na jaki to jest cel

Ostatnio mieliśmy robione mozaiki Tajemnic Różańca - najpierw był pomysł, spotkał się z pozytywną reakcją parafian.. powstały projekty i każdy mógł zasponsorować mozaikę (cena była oczywiście określona) - jedna osoba, grupa parafialna, czy np. grono sąsiadów z jednej klatki.. Dowolnie... I kto jest sponsorem danej "tajemnicy".. jest zapisane w księgach parafialnych - jest to wspólna tajemnica ofiarodawcy i Proboszcza. Z tego co wiem, sprawdziło się, bo 23 mozaiki bardzo szybko znalazły sponsorów

myślę, ze coś takiego można zrobić też przy stacjach Drogi Krzyżowej...
(bo mnie się też nie podobają tabliczki, że sponsorem jest Pan Iksiński )

  Budowa Kościoła Parafialnego
nasz proboszcz "zbudował" już 2 kościoły, 2 są w trakcie budowy, a teraz szuka placu pod kolejny;)

a skąd bierze pieniądze? hmm... w sumie to nie wiem szuka sponsorów.. wiem, że można np. "wykupić"stację Drogi Krzyżowej...

i czasami jest dodatkowa "wizyta duszpasterska" tzn. odwiedzają wiernych w celu pozyskania ofiary na budowę kościoła...

  Synod
Z blogu arcybiskupa Gądeckiego: http://www.archpoznan.pl/...dziej-wzrastamy

[...]
- następna kwestia dotyczyła prześladowań, pośród których tylko Słowo Boże może zachować społeczeństwo w miłości. Między innymi podawano przykład Południowego Wietnamu gdzie zachodzi dziwne zjawisko, mianowicie duże rzesze ludzi, którzy słuchają protestanckich stacji radiowych propagujących Słowo Boże, nawracają się na katolicyzm.

- ukazano też pewien paradoks, który wynika z wolności religijnej. Mówiono o Ukrainie, gdzie podczas rządów komunistycznych nie drukowano tekstów Pisma Świętego i w ogóle istniał zakaz drukowania ksiąg religijnych. Tam, gdzie nie było kapłanów istniał tylko różaniec i Droga Krzyżowa. I właśnie wtedy bardzo dużo się modlono. Teraz, gdy istnieje wolność religijna, gdy drukowane są teksty religijne, ludzie pytają: czy aż tyle musimy się modlić?

- dalej zwrócono uwagę na fakt, iż Słowo Boże rośnie razem z tym, który je czyta. Im dłużej żywimy się Słowem Bożym, tym bardziej wzrastamy my sami i wzrasta w nas Słowo Boże. Towarzyszy temu czasem takie zjawisko, że świeccy mają większą potrzebę Lectio divina, aniżeli zakonnicy. Impuls, który odczuwają, pozwala im stać się ludźmi prostymi w skomplikowanym świecie.
[...]



Ciekawe to, naprawdę

  Monumentalne budynki - kościoły
Przede wszystkim nie sprowadzałbym roli Kościoła do instytucji charytatywnej. Nikomu oczywiście z dyskutantów tego nie zarzucam, ale czasem spotykam się z takim podejściem.
Myślę, że to jak kościół wygląda w pewien sposób świadczy o parafianach, ale nie przeceniałbym tego. Na pewno porządnie wykończony, ze szlachetnych materiałów tam gdzie są wskazane jest dobrym pomysłem. Kicz i brzydota chyba nie pasują do charakteru tego miejsca (mówią zresztą o tym przepisy liturgiczne).
Ale na pewno potrzebny jest w tym wszystkim umiar.
Ale np wielu księży poświeca 90 % swojego czasu na zbieranie środków na budowanie kościoła, na jakieś upiększania, place piękne, jakieś super stacje grogi Krzyżowej.... a zaniedbuje biedne parafialne duszyczki???


To 90% to skąd ? Ale rzeczywiście spotykam się z czymś takim. Myślę, że to raczej wynika z ich dobrych chęci, ale to nie jest dobra droga. Zresztą papież mówił na pielgrzymce do księży, od czego powinni być specjalistami . A takie podejście to raczej zaowocuje tym, że za 10-15 lat będziemy mieli bogato zdobione, monumentalne kościoły pozamykane na cztery spusty. Przykładów nie trzeba daleko szukać .

Tak ogólnie to mnie denerwuje takie "europejskie" podejście do podziału dóbr - mamy tort ustalonej wielkości i pytanie jak go sprawiedliwie podzielić. Wolę myśleć jak ten tort powiększyć.
Tak samo z ofiarami. Nie przesadzajmy, w ludziach tkwią jeszcze olbrzymie pokłady ukrytej dobroczynności. I na kościoły starczy, i na ubogich.

  Monumentalne budynki - kościoły


Ale np wielu księży poświeca 90 % swojego czasu na zbieranie środków na budowanie kościoła, na jakieś upiększania, place piękne, jakieś super stacje grogi Krzyżowej.... a zaniedbuje biedne parafialne duszyczki???


To 90% to skąd ? Ale rzeczywiście spotykam się z czymś takim. Myślę, że to raczej wynika z ich dobrych chęci, ale to nie jest dobra droga. Zresztą papież mówił na pielgrzymce do księży, od czego powinni być specjalistami . A takie podejście to raczej zaowocuje tym, że za 10-15 lat będziemy mieli bogato zdobione, monumentalne kościoły pozamykane na cztery spusty. Przykładów nie trzeba daleko szukać .

Te 90% to żeby podkreślić że poświacają na to za dużo czasu i zaniedbują parafian. nie chodzi o to że to ma być statystyczne 90% - to miało być coś w sensie przenośni.
I nie neguje ich dobrych chęci.

Rozumiem że kościły są potzrebne itd, itp. Niech sobie nawet ładne będą. Ale wciąż nie wiem po co te gmachy- jak słynny Licheński? I skoro budynki są "ziemskie" to dlaczego są przdkładane nad to co "duchowe"?

Ja rozumiem że na wszystko "starczy" tylko nei wiem po co to wszystko....

  Na ile Kościół ma być postępowy?
Też o brudzie, tylko innym.

"Czy jednak nie powinniśmy myśleć także o tym ile Chrystus musiał wycierpieć w swoim Kościele? Ileż razy nadużywa się sakramentu Jego obecności, w jaką pustkę i złość serca tak często on wchodzi! Ileż razy sprawujemy go tylko my sami, nie biorąc Go nawet pod uwagę! Ileż razy Jego słowo jest przekręcane i nadużywane! Jakże mało wiary jest w tylu teoriach, ileż pustosłowia! Ile brudu jest w Kościele i to właśnie wśród tych, którzy poprzez kapłaństwo powinni należeć całkowicie do Niego! Ileż pychy i samouwielbienia! Jakże mało cenimy sakrament pojednania, w którym On oczekuje by nas podnieść z naszych upadków! ".
(...)"Panie, tak często Twój Kościół wydaje się nam tonącym okrętem, łodzią, która ze wszystkich stron nabiera wody. Także na Twoich łanach widzimy więcej kąkolu niż zboża. Przeraża nas brud szaty i oblicza Twego Kościoła. Ale to my sami go zbrukaliśmy! To właśnie my zdradzamy Cię za każdym razem, po wszystkich wielkich słowach i szumnych gestach. Zmiłuj się nad Twoim Kościołem: także w jego wnętrzu, Adam upada ciągle na nowo. Naszym upadkiem powalamy Cię na ziemię. A Szatan ze śmiechem szydzi, mając nadzieję, że nie dasz już rady podnieść się z tego upadku. Liczy, że powalony upadkiem Twego Kościoła, pozostaniesz na ziemi, pokonany. Ty jednak powstaniesz. Powstałeś, zmartwychwstałeś i możesz dźwignąć także nas. Zbawiaj i uświęcaj Twój Kościół. Zbawiaj i uświęcaj nas wszystkich."

Kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary
Rozważania na Drogę Krzyżową w rzymskim Colosseum (stacja XI)

Moje pytanie: czy jest inny kościół w świecie, który tak mówi o sobie???

  Medalik ( znalazłem) :)
Medalik upamiętniający poświęcenie drogi krzyżowej na wałach jasnogórskich.
Droga krzyżowa zaprojektowana przez Stefana Szyllera , wykonana przez rzeźbiarza Piusa Welońskiego, poświęcona przez biskupa St. Zdzitowieckiego 31 sierpnia 1913r.
Na płatkach medalika przedstawienia czternastu stacji drogi krzyżowej. Obok MB zdaje się widnieje sygnatura wytwórcy, ale stare oczy nie potrafią wyłuskać literek. U Rewolińskiego nie widziałem, ale może sygnaturka coś powie.

  Muzycznie
Tak..tak..i jeszcze # 1974 Phaedra i Rubycon (Rubikon) a potem Klaus Schultze dobrze sobie radził po rozpadzie...tak to była fascynacja new weve...ale była taka świetna mało u nas znana grupa...sam ją odkryłem dzięki kuzynowi w Anglii - Propaganda.
http://pl.youtube.com/watch?v=SS86mjP4NYY&feature=related

na youtube jest chyba nawet film z 8 stacji drogi krzyżowej Jezusa

kaczynski Rammstein rulez!!!! to nagranie roku!!!!! Pieśń o taboretach

  Podróż z Krzyża do Warszawy
Witam,
w czasie powrotu w sobotę 11.10.08 P81102 z Krzyża do Wawy za Piła pociag został zatrzymany pomiędzy Piła i Wyrzyskiem hamulcem bezpieczeństwa przez grupę bandytów jadących ostatnim wagonem. Grupa wybiegła z pociągu i zaczęła bic sie z inna grupą oczekującą na drodze zablokowanej przez nia dla samochodów.Trwało to kilka - kilkanaście mint , pociąg cały cza stał.Po bijatyce bandyci spokojnie wrócili do pociągu , poczym pociąg ruszył w dalszą drogę.
Dopiero na stacji Nakło sprawę w swoje ręce wzięli " marsjanie " z tarczami i pałami w pełnym rynsztunku i dalsza podróz ( nie licząc wyłaczonego ogrzewania ) odbyła się bez przeszkód.
Nie mogę zrozumieć:
1/ dlaczego pociąg stał tyle czasu - przecież odblokowanie hamulca bezpieczeństwa nie zajmuje aż kilkanaście minut,a tak bandyci zdąrzyli spokojnie powrócić do wagonu ?
2/ dlaczego sokiści w Krzyżu odpuścili grupie i pozwolili jej dalej jechać po wylegitymowaniu ( widocznie były już przed Krzyżem problemy , skoro na peronie był SOK z psami)?
Jako ciekawostke mogę podac ,fakt , że dzwoniąc pod nr 112 usłyszałem , że oni się nie zajmują takimi sprawami i abym zadzwonił sam na 997...
Pozdrawiam Lucas1956

  odpust w Panewnikach
A to czemu? Mam chyba zainterweniować

[ Dodano: 21 sierpnia 2006, 17:56 ]
Odpust św. Ludwika IX Króla w Panewnikach 25-27.08.1006r.

25.08 (piątek) Liturgiczne wspomnienie św. Ludwika
18:30 Msza z udziałem księży z Dekanatu . Przewodniczy: Ks Zygmunt Klose - Dziekan Dekanatu Katowice-Panewniki.
19:30 Droga Krzyżowa na kalwarii za wszystkich zmarłych parafian i duszpasterzy

26.08 Sobota
18:00 Nieszpory
18:30 Msza św. z wigilii uroczystości odpustowej (kazania odpustowe głosi: o. Alojzy Warot OFM - pracownik Kurii Generalnej w Rzymie)

27.08 (Niedziela) w ten dzień bedzie można podzielić się krwią z ludźmi którzy jej potrzebóją. Krew można będzie oddać przy furcie klasztornej w specjalnych pomieszczeniach przygotowanych przez Centrum Krwiodactwa
9.00 Dróżki Różancowe (cz. radosna - rozpoczęcie przy Krzyżu misyjnym)
10:30 Procesja z Bazyliki do VII stracji z Najświętszym Sakramentem
11:00 Suma odpustowa na kalwarii porzy VII stacji
16:00 Nieszory Odpustowe w bazylice
17:00 Koncert w Bazylice
W ramach II ogólnopolskiego Fespiwalu Promocyjnego "Sierpień Talentów"
wystąpią:
Mariusz Morys - skrzypce, Agnieszka Niewiasomska - Sopran, Joanna Steczek - organy, Agata Szczerba - słowo
w programie J.S. Bach, G. Caccini, N. Paganini, G. Faule

  Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę....
W dniach 8 - 9 marca na Jasnej Górze odbyła się 24 pielgrzymka Braci Zakonnych. Z naszej Prowincji Wniebowzięcia NMP byli bracia : br. Cecylian, br. Konrad - magister braci juniorystów, br. Paschazjusz, br. Leszek, br. Auksencjusz, br. Ezechiel, br. Artur, br. Nazariusz, br. Joachim, br. Tadeusz, br. Jarosław oraz o. Lucjusz. Bracia pod czas Drogi Krzyżowej nieśli krzyż od X do XI stacji. Zachęcam do poczytania i oglądnięcia zdjęć...
Więcej szczegółów http://www.jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=1576

  Dowcipy:)
Na pustyni misjonarz spotyka lwa. Przerażony żegna się i mówi:
- Boże spraw, żeby ta istota miała chrześcijańskie uczucia.
Na to lew przyklęka, żegna się i mówi:
- Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał.

.............................................................................................................................

Ksiądz odprawia Drogę Krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej Drogę Krzyżową. I tak wszystko przeciągaj, żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał. Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią, czternastą stację Drogi Krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia Świętą Weronikę!

  No i po Lednicy
tego nikt nie jest w stanie opanować. Ja byłem w pierwszym sektorze ale ta droga krzyzowa to wydaje mi się ze to była jedna wielka porarzka. ta końcówka mi się nie podobała jak była czwarta stacja to stwierdziłem że nie ma stać i poszedłem do autokary. i nie byłem sam bardzo wiele osób wracało z pola.

  Koncerty w piątek
No właśnie - dyspensa - "Przez zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz...." (Mt 19,8).
Dyspensa - względy czysto ludzkie...dlatego w Sydney ograniczono Drogę Krzyżową do 8 stacji - "aby nie drażnić Żydów"
Problem???...ależ żaden.... tylko nie rozumię czemu tak drażni hasło "róbta co chceta".
"Róbta co chceta"...tylko nie zapomnijta udzielić dyspensy

  Koncerty w piątek
Aluś napisała :
Jak to się ma do zmniejszenia stacji Drogi Krzyżowej przez katolików



To zależy, czy zmniejszono ilość tych stacji samowolnie, czy też zapadła taka decyzja odgórnie. Zastanawiam się, czy papież wie o tym skróceniu stacji i co powie na ten temat. Do piątku jeszcze kilka dni pozostało. Zrozumiałe, że nas to dziwi. Przecież na tylu ŚDM-ach nic takiego nie było. Jeśli jest to decyzja organizatorów to problem jest poważny.

drażni mnie to przyjmowanie przez Kościół "ducha czasów" - poprawności politycznej....bo "nie wszystko przynosi mi korzyść"



Aluś w celu informacyjnym przytoczyła typowy sposób myślenia modernistów, czyli tzw. 'pójście z duchem czasów'. A modernizm potępiał niegdyś jeden z papieży. Dzisiaj modernizm znowu zaczyna dochodzić do głosu i to jest niepokojące.

Dyspensa - względy czysto ludzkie...dlatego w Sydney ograniczono Drogę Krzyżową do 8 stacji - "aby nie drażnić Żydów"


  Krzyż źródłem życia - Lignum Vitae!
Rozważanie wygłoszone przez Benedykta 16 przy stacji XII: Jezus umiera na krzyżu - podczas Drogi Krzyżowej w Koloseum.

Człowiek głupio myślał: Bóg umarł!
Ale jeśli umiera Bóg, kto jeszcze może nam dać życie?
Jeśli umiera Bóg, czym jest życie?
Życie jest Miłością!
A zatem krzyż nie jest śmiercią Boga,
ale chwilą, w której pęka
krucha skorupa człowieczeństwa przyjętego przez Boga
i wzbiera fala miłości, (J 19,30)
która odnawia ludzkość.
Z krzyża wyrasta nowe życie Szawła,
z krzyża wyrasta nawrócenie Augustyna,
z krzyża wyrasta szczęśliwe ubóstwo Franciszka z Asyżu,
z krzyża wyrasta promieniująca dobroć Wincentego a Paulo;
z krzyża wyrasta heroizm Maksymiliana Kolbe,
z krzyża wyrasta cudowna miłość Matki Teresy z Kalkuty,
z krzyża wyrasta odwaga Jana Pawła II,
z krzyża wyrasta rewolucja miłości:
dlatego krzyż nie jest śmiercią Boga,
ale narodzinami Jego miłości w świecie.
Błogosławiony niech będzie krzyż Chrystusa!

  Nie róbcie targu z Domu Bożego!!!
Wczoraj, w piątek poszedłem do mojego kościoła parafialnego na nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Podczas jednej ze stacji zauważyłem, że w naszym kościele przybyło na jednej ścianie nowego sprzętu. Otóż postawiono półeczkę, na której są gazetki(prasa katolicka) i puszka, do której można złożyć ofiarę. Pytam się: Jak to ma wpłynąć na ludzi? Czemu to ma służyć? Po prostu pewne granice istnieją. Według mnie niedopuszczalne jest robienie takich rzeczy. Jak by to wyglądało, gdyby w trakcie Mszy świętej ktoś wszedł do kościoła, stanął obok tego stanowiska z prasą i zaczął sobie oglądać i czytać??? Kościół, to miejsce do modlitwy, a nie księgarnia, ani targ!!! Sam Chrystus wyganiał kupców ze świątyni, a my dzisiaj powtarzamy ich błędy??? Jak można sprzedawać prasę podczas, gdy na ołtarzu dokonuje się najświętsza ofiara??? Takie mieszanie sfery sacrum ze sferą profanum nie jest dobre. Czekam na wasze wypowiedzi.

  Pytanie odnośnie zadawania pokuty przy spowiedzi
Niektorzy księża bywają pomysłowi w zadawaniu pokut Ale wbrew pozorom, nie jest to aluzja tylko do ks. Marka. Niekiedy i mnie dostawalo się za pokutę czy to zrobienie kolacji, czy przeczytanie fragmentu Pisma św. ,czy rozważanie jakiejs stacji Drogi Krzyzowej...
Ale jak się pójdzie na spowiedź w czasie rekolekcji parafialnych czy przed świetami, to prawie zawsze kazdy z kolei dostaje się "tradycyjnie" Litanie Loretańską, dziesiatkę różańca lub Ojcze nasz i zdrowaś Maryjo... Jest to o tyle "usprawiedliwione", że przy tylu petentach księża maja prawo byc wykończeni i dlatego ustalają podobny zestaw modlitw...

  Droga Krzyżowa
Aktualnie obowiązujące w Kościele katolickim Czwarte Wydanie Enchiridion Indulgentiarum (promulgowane przez Ojca św. Pawła VI) stanowi:

Conc. 13.2
1. Pium exercitium peragi debet coram Viae Crucis stationibus legitime erectis.
2. Ad erigendam vero Viam Crucis requiruntur quattuordecim cruces, quibus utiliter adiungi solent totidem tabulae seu imagines, quae repraesentant stationes Hierosolymitanas.
3. Iuxta communiorem consuetudinem pium exercitium constat quattuordecim piis lectionibus, quibus adduntur aliquae preces vocales. (...)

co na język polski wykłada się następująco:

1. Pobożne ćwiczenia należy odprawiać przed stacjami Drogi Krzyżowej prawnie erygowanymi.
2. Do erygowania prawdziwej Drogi Krzyżowej wymaga się 14 stacji krzyżów, przy których zwykło się zamieszczać z pożytkiem tyleż obrazów, przedstawiających stacje jerozolimskie.
3. Zgodnie z powszechnie przyjętym zwyczajem pobożna praktyka składa się z czternastu pobożnych czytań, do których dodaje się pewne wezwania modlitewne.

Konkulzja: Nie ma XV stacji, którą umieściłeś.

  Sens cierpienia, dążenie do Świętości
To mi tchnie herezją, która w wiekach XIII/XIV przyczyniła się do powstania sekt biczowników.



czyżby włosiennica była słabo znana?
Nosiło ją wielu Świętych i Błogosławionych Kościoła Katolickiego m.in. Franciszek z Asyżu, Teresa z Avila, Ignacy Loyola, Tomasz Morus, Franciszek Salezy, Jan Maria Vianney, Teresa z Lisieux, Faustyna Kowalska, Ojciec Pio, Maksymilian Kolbe, Klara z Asyżu, Edyta Stein, Józef Sebastian Pelczar, Matka Teresa z Kalkuty.
Matt Talbot także - proces Beatyfikacyjny trwa.

Wiemy z Objawień, że godzina rozważań Męki PANA JEZUSA (nie mylić z klepaniem wierszyków) daje więcej niż rok biczowania się do krwi.

Proponuję odmawiać Drogę Krzyżową na sznurku z zawiązanymi supełkami oznaczającymi poszczególne Stacje (sznurek nosimy przy pasku jako przypominacz i narzędzie)
3-3-3-4-2
niektórzy odmawiają 15 stację - Zmartwychwstanie PANA JEZUSA
Papież Jan Paweł II codziennie odmawiał Drogę Krzyżową

Pokój i Dobro

  Sens cierpienia, dążenie do Świętości
Kochany Bracie w cytacie nie wskazywałem autora

Ogrom Łask jest z medytacji codziennej Drogi Krzyżowej.

`3-3-3-4-2`

oznacza grupy supełków na sznurku

Nowym Adamem jest PAN JEZUS, a Nową Ewą jest współcierpiąca w Drodze Krzyżowej Mamusia Święta

sznurek może być np. niebieski - Maryjny
może być np. noszony pod habitem lub na pasku na wierzchu (także przez dzieci) - nie wygląda zbyt pięknie więc o imponowaniu innym nie ma tu mowy

ja odmawiam poszczególne stacje tak;

„Kłaniamy CI się PANIE JEZU CHRYSTE i Błogosławimy TOBIE, żeś przez Krzyż i Mękę SWOJĄ świat odkupić raczył”

następnie medytacja dotycząca stacji

„Któryś za nas cierpiał Rany JEZU CHRYSTE Zmiłuj się nad nami i Ty, któraś współcierpiała Mamusiu Święta Bolesna, przyczyń się za nami.”

ostatnia stacja 15 to Zmartwychwstanie PANA JEZUSA

Pokój i Dobro

  Droga krzyżowa wierszem rozważana
Razem ze znajomym księdzem pragniemy zorganizować Drogę krzyżową. Niby zwyczajna, a jednak zamiast zwykłego prozaicznego rozważania chcemy podstawić wiersze opisujące po kolei 14 stacji i jedne wstępny i końcowy. Jak najdzie was wena to wrzućcie tu proszę i dajcie zgodę na wykorzystanie.

Jak się podoba ta inicjatywa?

  samtax

20. Amatorzy teatru i kina w Begalu (Indie) pozbawieni
sa przyjemnosci ogladania scen pocalunku. Ministerstwo Oswiaty twierdzi,
ze sceny erotyczne zmiekczaja mozg.



Nie tylko w Bengalu :P
Całe Indie obowiązuje cenzura kinematografii i ministerstwo oświaty nic
do tego nie ma.
Każdy film otrzymuje odpowiednią klasyfikację:

- (U) Unrestricted Public Exhibition - bez ograniczeń
- (UA) Unrestricted Public Exhibition - But With Parental Guidance -
dopuszczony dla wszystkich, ale pod kontrolą rodziców
- (A) Restricted to adults - tylko dla dorosłych
- (S) Restricted to any special class of persons - tylko dla
przedstawicieli konkretnych grup społecznych, zawodowych etc.

Te "UA" to właśnie z pocałunkami i nie oznacza to, że nie mogą być
wyświetlane w kinach :] Co innego "A" bo to już regularna pornografia :D

Takiej kontroli podlegają również wszelkie materiały promocyjne filmów
tj. plakaty, reklamy w prasie, zwiastuny kinowe...

a tak wygląda certyfikat:
http://img96.imageshack.us/img96/3280/ahistaahista2006cd1dvdrse7.jpg

A wszystko dlatego, że tam ludzie zupełnie inaczej reagują na kino niż w
Europie. Ale to już zupełnie inna opowieść i jakby kogoś interesowały te
sprawy to można sobie poczytać http://bollywood.pl/Masala

TAX (dla niektórych może być hermetyczny :])
Ksiądz odprawia drogę krzyżową. Przy piątej stacji podbiega do księdza
gosposia i szepce:
- Proszę księdza, przyjechali z wydziału finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiądz przeprosi wszystkich i przerwie drogę krzyżową!
Ksiądz szepce do kościelnego:
- Poprowadź za mnie dalej drogę krzyżową. I tak wszystko przeciągaj,
żebym zdążył wrócić na zakończenie!
Księdzu spotkanie z urzędnikami zajęło więcej czasu niż przypuszczał.
Po jakimś czasie wbiega do kościoła w nadziei, że zdąży na ostatnią,
stację drogi krzyżowej. Nastawia uszu i słyszy głos kościelnego:
- Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piąątaa! Szymon Cyrenejczyk poślubia
świętą Weronikę!


  [pr] Znikną pociągi

Normalnie krew mnie zalewa jak to czytam. PKP PR ma jeszce czelność stawiać
jakiekolwiek warunki?? Przecież to co oni wyprawiają to się w głowie nie
mieści.

Brak skomunikowań, godziny odjazdu z księżyca i "zautobusy" za któe i mi się
wielokrotnie oberwało od  podróżnych ( twierdza oni, ze wlasnie przez
autobusy zastępcze rezygnują z PKP).

Niedawno miałem okazję uczestniczyć w projekcie badania potoku podróżnych
m.in w pociągach, ktore wg PKP PR są nieopłacalne i przeznacozne właśnie do
odwołania. Równolegle badania prowadzily druzyny dla "marketingu". Nie mam
zamiaru komentowac sposobu ich wykonania. Chcialbym tylko zwrocic uwage, na
to, ze ich wiarygodnosc jest wlasciwie bliska zeru. Rozumiem jednak takiego
kondiego, ktory ma wypisac bilety, wychodzic przy kazdej stacji i wykonywac
szereg innych czynnosci a do tego jeszce przeprowadzac badanie potoku. (??)

A moze niech PKP PR troche betonu odwola w koncu, ktory z zasiedzenia  juz
nic nie ma do roboty?? I wymysla  coraz to nowsze promocje dla klientow,
skutecznie ich odstraszając.

Wystarczy w wielu przypadkach przesunąć nieznacznie pociagi w rozkladzie.
Wprowadzic skomunikowania. Niektore pociagi zapelnione w tygodniu moga
jechac w niedziele puste ( to powod do odwolania calego pociagu??). Przestac
oferowac niespodzinek jaka miala miejsce m.in w Krzyzu kiedy to po defekcie
szynobusa postanowiono podstawic sklad. Po niecalej godzinie sklad z
lokomotywa wjezdza w perony. Nastepnie zapada kolejna decyzja o wycofaniu
skladu z lokiem i zamowienie autobus. W efekcie czego "pociag odjechal" z 2
godzinnym opoznieniem.

Kolejny przyklad z tej samej liniii. Z Pily jada dwa autobusy KZ jeden
jedzie prosto do Krzyza na przesiadki, nie zatrzymujac sie po drodze. Drugi
zatrzymuje sie po wszystkich mniejszych miejscowosciach. Kto o tym wie??
Oczywisice tylko druzyna, ktora w trakcie jazdy autobusu laskawie
poinformowala podroznych tego drugiego autobusu, ze ze swojej winy nie zdaza
na przesiadke. "Bo przeciez mowilismy...." , Ja nie slyszalem tak jak reszta
 podroznych.

Ja rozumiem, ze sklad z lokomotywa jest drozszy ale klient nasz Pan. I jesli
nie chcemy go stracic mozemy nawet poniesc wieksze koszty przez jakis czas.

Ehh nie ma to jak sloneczny, wiosenny dzien zaczety od przeczytania takiego
watku na pmk. Mam nadzieje, ze mi przejdzie.

----
Pozdrawiam
Michał Nawrot
http://bana.xt.pl


  [pr] Zlikwidowane pociągi wróciły do roz kładu
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2475238.html

Zlikwidowane pociągi wróciły do rozkładu

 Mariusz Rabenda 03-01-2005 , ostatnia aktualizacja 03-01-2005 18:11

- Dzięki zmianom w rozkładzie jazdy pociągów mogę wyruszyć w drogę do domu o
dwie godziny wcześniej - cieszyła się w poniedziałek pani Czesława Gutowska,
pracująca w Szczecinie mieszkanka Gryfina

W poniedziałek do rozkładu jazdy PKP w Zachodniopomorskiem wróciło 30 z 52
połączeń zlikwidowanych 12 grudnia 2004 r. Pociągi znów jeżdżą ze Szczecina
w kierunku Kostrzyna, Krzyża i Świnoujścia. Więcej jest połączeń na trasach
Kołobrzeg - Koszalin, Szczecinek - Białogard, Białogard - Kołobrzeg czy
Stargard - Koszalin. W sumie na stację Szczecin Główny codziennie będzie
przyjeżdżać dziesięć pociągów więcej niż w czasie minionych trzech tygodni,
a dodatkowych osiem odjeżdżać.

Najistotniejszymi przywróconymi połączeniami są pociągi: z Goleniowa (na
dworzec główny wjedzie o 6.27), oraz ze Stargardu (jego przyjazd planowany
jest dwie minuty później). Z obu korzystają mieszkańcy podszczecińskich
miejscowości spieszący na siódmą do pracy.

Spore znaczenie ma pociąg ze Szczecina do Kostrzyna, który z dworca głównego
wyjedzie o godz. 5.05, by w Kostrzynie zjawić się o 7.34. Uruchomienie tego
połączenia jest na rękę szczególnie mieszkańcom Chojny, Mieszkowic i
okolicznych miejscowości, pracującym w Kostrzynie.

Z kolei tym, którzy mieszkają w południowo-zachodniej części województwa,
ułatwi życie pociąg Szczecin - Kostrzyn wyjeżdżający z dworca głównego o
godz. 20.25. Dotychczas ostatnim bezpośrednim połączeniem z Kostrzynem był
skład wyruszający aż pięć godzin wcześniej. Inny był powód ponownego
uruchomienia połączenia do Gryfina o godz. 15.42. Zaledwie 17 minut
wcześniej odjeżdża pociąg do Kostrzyna przez Gryfino. Był jednak
przepełniony - stąd dodatkowy skład.

- Trudno było znaleźć wolne miejsce - potwierdza Czesława Gutowska, która w
poniedziałek skorzystała z nowego połączenia.

Kolejarze zapowiadają, że wczorajsze zmiany w rozkładzie jazdy to nie
ostatnie tej zimy. Kolejne pociągi mają być wpisane do rozkładów 7 lutego.
Przywrócenie lokalnych połączeń w Zachodniopomorskiem było możliwe dzięki
zakupowi siedmiu autobusów szynowych od Niemców. Sa one dużo tańsze w
eksploatacji niż tradycyjne pociągi - dzięki nim w skali roku kolej będzie
mogła zaoszczędzić 3 mln zł.


  oddajcie Polskę w ajencję!

| - podobny. Szlag trafia widząc jak ma się pacjenta głęboko w tyłku, a
| budynki ZUS'ów kapią od przepychu, pensje kosmiczne, biura najlepiej na
| 120m2, wygodny fotel i może jeszcze whisky i cygaro żeby było czym
| petować na pacjenta? Paranoja! Pakuję walizy i spieprzam do Bangladeszu!

 zalujesz na swiatynie? NIE JESTES POLAKIEM, pewnie do tego jeszcze zydem!!
Radio maryja pewnie tez Ci sie niepodoba? To wszysto zydzi i masoni robia to
oni niszcza ten kraj! To pewnie tez przez nich nie mozemy wykorzystac

temu wszyscy sa winni zydzi i "czworakat". Ale teraz chlopcy sie wezma, bo
zrobili kolejne ministerstwo, tym razem antykorupcyjne i NARODOWY INSTYTUT
WYCHOWANIA , bedzie lepiej, co prawda mowili o tanim panstwie i o likwidacji
urzedow a jak na razie nam ich przybywa, ale jak zniszcza "uklady",
zaprowadza porzadek... ;)
A no i nie zaluj ze 5mld ktore zaoszczedzil rzad Belki na administracji , bo
poszlo na administracje(nowa),rolnikow,becikowe i tym ktorym nie wyszlo,
zamiast na sluzbe zdrowia , nie badz ZYDEM!!!



A ja mam w nosie budowanie kolejnego złotego cielca w postaci Świątyni
Opaczności. Byłem w Licheniu, zobaczyłem "katedrę" i mi wszystko opadło.
Takiego kiczu, odpustowości i połączenia różnych "stylów" nigdzie nie
widziałem.
Betonowe kaczki (plusy tego to takie że nie paskudzą i są w 100% odporne na
ptasią grypę i jeść nie trzeba dawać) w jeziorkach, gipsowe aniołki, droga
krzyżowa ze ścianami wyłożonymi kolorowym szkłem, figury w stacjach drogi
krzyżowej wykonane chyba przez uczniów szkół specjalnych z klas 1-3, dzwon
olbrzymi, setki tabliczek z nazwiskami "fundatorów" (do nabycia za 1000zł w
administracji katedry), trawnik przed katedrą wielkości 2 boisk
piłkarskich, parkingi praktycznie wszędzie wkoło, w środku rusztowania (bo
przecież brak pieniędzy na ukończenie) i inne "atrakcje" ...
Wolałbym by te 20mln przeznaczono na inne cele - np ratownictwo, albo
oddłużenie jednego szpitala. Byłby większy pożytek.


  Bytom/Karb-Film

Taaa... Jeszcze może być stacja Drogi Krzyżowej. Ale to nie ta grupa.....



uwazam, ze chyba jednak chodzi o stacje transformatorowa lub redukcyjna - w
zaleznosci od tego, jakie medium mamy na mysli :-)


  Bytom/Karb-Film

Benzynowa i pomp ( chyba) są, po co budować nowe?



Taaa... Jeszcze może być stacja Drogi Krzyżowej. Ale to nie ta grupa.....

Pozdr.
Mariusz


  Trójkąt pustych prostych torów (Pilawa-Łuków-Dęblin) (długawe)
Użytkownik "Kolbak":

| A od Zarzeki do Puław jak zwykle obserwowałem moje
| ulubione słupy wysokiego napięcia nad Wisłą i "strategiczną" linię
| Gołąb - Bąkowiec ;-))) .



Nie Gołąb - Bąkowiec, a Puławy Azoty - Bąkowiec. Linia odgałęzia się
niedaleko budynku oznaczonego jako Pa1 (chyba). Od strony Bakowca jest
semaforktóry, ani się nie świeci, ani nie ma na nim krzyża unieważniającego
(spadł / ukradli / nigdy go tam nie było?).
Na odcinku Zarzeka - Puławy jest wiele "ciekawych" rzeczy do oglądania:
-nieczynna już budka dróżnika przed peronami w Zarzece patrząc od strony
Dęblina:
-zezłomowane węglarki
-warto zwrócić uwagę na to, jak bardzo równe są tory, na których dawniej
stały ST44
-przęsła mostu na WIśle wyżej opisywanej linii w Gołębiu

| Te duże, biało-czerwone... ;-) A propos: wkrótce będę miał trochę czasu,
| więc może uda się "eksploracja" tejże linii?

Ja jestem jak najbardziej skłonny tam się wybrać . Najlepiej wysiąść w
Gołebiu i przejść się nad Wisłę , żeby z bliska obejrzeć te kolosalne
słupy
, a potem przejść drogą wzdłuż Wisły , aż do miejsca gdzie kończy się ta
linia i wrócić do Gołebia . Jednym słowem to piesza wyprawa na co najmniej
pół dnia ;-))) .



Ciekaw jestem, czy są jeszcze pociągi, które zatrzymują się na stacji Pułway
Azoty. Jak jeździłem tą trasą 2 lata temu, to były, ale zanikały. Gdyby
jednak udało wam się załapać na taki pociąg, to warto wysiąść na Azotach i
skrócić sobie drogę, szczególnie jeżeli chcecie przejść cały odcinek trasy
znajdujący się na tym brzegu Wisły. Jeśli mnie pamięć nie myli to te słupy
są na tyle dalej w stronę Dęblina, w stosunku do wspominanej linii, że
obaczenie z bliska jednego i drugiego zajmie cały dzień. Jednym słowem
zanabyjcie sobie mapę, a kol. Cortes jak rozumiem z Puław, to powinien,
jeżeli zajdzie taka potrzeba, zorientować się w kursowaniu MZK i PKS w
tamtym rejonie (busów tam jeszcze nie ma :-).

Tyle mojego ględzenia, mam nadzieję, że na coś się przydało


  [pr] Pociągi pojadą szybciej

konferencji prasowej Grzegorz Siewiera, zastępca dyrektora PKP. Wygląda  
na to, że w najbliższym czasie poprawi się komfort przejazdów na  
niektórych wielkopolskich trasach kolejowych.



Tjaa, a od nowego rozkładu na Leszno - Poznań prędkość obniżona ech..

ciągów kolejowych, poprawa prędkości przejazdów i likwidacja  
kłopotliwych "wąskich gardeł", które są solą w oku spieszących się  
pasażerów.



Raczej solą w oku PLK.

Według szacunków kolei, całkowita wartość projektu to ponad 175 tys.  
euro, z czego 75 proc. pokrywa Unia, a 25 proc. finansuje budżet



Za tą kwotę to chyba krzyżownice wymieniliby :)

państwa. W Wielkopolsce prace zakończyły się we wrześniu. Pochłonęły  
prawie 34 tys. euro, co stawia nas na trzecim miejscu w rankingu  
województw, które z unijnej puli otrzymały najwięcej.

Modernizacja tras kolejowych trwała dwa lata i koncentrowała się wzdłuż  
dwóch linii - "trójki" na odcinku od Swarzędza do Konina i linii 353 od  
Pobiedzisk do granic województwa. Od 2006 r. udało się naprawić 87 tys.  
km nawierzchni kolejowej i wymienić 9 tys. km szyn. Pierwszą z tych



O! Chyba rekord świata :D

linii PKP zmodernizowało, wyposażając w nową nawierzchnię. Znacznie  
więcej działo się na linii 353. Tam oprócz wymiany starej nawierzchni,  
odcinek Pobiedziska - Gniezno, pojawiły się nowe szyny.



Nawierzchnia to szyny + podkłady :)

Co to dokładnie znaczy dla pasażerów? Dyrektor Siewiera wylicza: -  
Najwięcej powodów do radości mają podróżni przemierzający trasę  
Pobiedziska - Gniezno, ich pociąg pojedzie prawie dziewięć minut  
szybciej. Natomiast jadąc z Gniezna do Trzemeszna zyskamy ponad siedem  
minut. Na linii 003 prognozy wyglądają jeszcze lepiej. Ze Swarzędza do  

jeszcze w tym roku. Na ten cel są i pieniądze, i wykonawcy. Stację  
czwartą mamy zamiar zmodernizować jesienią przyszłego roku, a peron  
siódmy otworzymy dla Pestki. Problemem może być stacja szósta, ale ją



Te stacje to chyba droga krzyżowa pasażerów :)


  Trasa przez Trójmiasto

| Witam, jutro z całą rodzinką wybieram się z Torunia do Jastrzębiej Góry i
| dla ustalenia optymalnej trasy przyjazdu dwa pytanka do Was:
| 1. Czy lepiej jechać obwodnicą, czy przez 3miasto (zawsze jechałem
| obwodnicą, ale te remonty i zwężenia ...)
| 2. Jak wygląda sprawa zjazdu z obwodnicy w ulicę Morską (tam zawsze był
| giga
| korek)

| Pozdrawiam Witek.
| gg:3350265

Obwodnicą. Zjeżdzasz z obwodnicy _prosto_



no super :) idealnie by zerwac podwozie

Mijasz stację gazową i koło parkingu dajesz w lewo na uliczkę wzdłuż
bloku.
Wcinasz się w kolejke do Pólnoscnej
Jak Pan-I-Władca-Dróżnik pozwoli, przewalasz się przez tory. Na
Hutniczej (nastepne skrzyżowanie - jedziesz w lewo.
Dojeżdżasz do Rumi - jedziesz jak droga każe (objazd).
Jak masz wybór - lwo/prawo (lewo do centrum Rumi - prawo na Dębogórze)
dajesz w prawo. Na następnym w lewo (na W-wo) Dojeżdżasz do ronda (koło
krzyża) i dajesz w prawo (na Pierwoszyno, Kosakowo)
Mijasz Rumie, Kazimierz. Jak zacznie się betonówka (pas startowy) masz
drogowskaz na Puck. Dajesz w lewo. Zwalniasz do 40, jeśli podwozie Ci
miłe. I tak bedziesz szybciej, niż jadący standardową trasą. Jedziesz wg
znaków. Jak dojedziesz do puska, skręcasz w lewo a za chwile na rondzie,
w prawo. Zjeżdżasz jak droga prowadzi (Uwaga na STOP). Dobijasz do szosy
na W-wo. Skręcasz w prawo. Po kilku km masz drogowskaz na Jastrzębia -
przez Strzelno. I zaraz znowu STOP. Tedy jedziesz. Szybciej nie
dojedziesz.



dojedziesz wygodniej i tak samo czasowo jadac normalnie
gdyz ten objazd jest beznadziejny i konieczny tylko w wypadku jakiegos
crashu
badz remontow lub weekendowego korku
zjezdzajac z obwodnicy jedziesz w lewo
i pomykasz dwupasowa przez jakies ok10km az do redy
gdzie skrecasz w prawo na Puck/Wladyslawowo/Hel
dalej uwazaj na fotoradary na zakrecie
http://www.sezamek.pl/reda/reda.htm
za Puckiem mozesz sie zdecydowac na dwie drogi
jadna glowna przez wladek ogladajac sobie ta mizerna miescine
badz na skroty w lewo przez wioski:)
szerokiej drogi


  Pytanie o odległości między semaforami

Czy są jakieś szczegółowe przepisy mówiące o odleglościach między
semaforami. Bo na przykład bawiąc się MECHANIKIEM (ach co za boski
symulator) mijam semafor wskazujący "na następnym stop" (pomarańczowe
światło znaczy się), ale dokładnie jak daleko jest ten następny? Domyślam
się, że semafory SBL są ustawiane w mniej więcej stałych odstępach, ale
jak
to jest z półautomatycznymi?
Na razie tyle, ciąg dalszy pytań nastąpi :-)
Pozdrawiam wszystkich



Oczywiście że są - instrukcja E10 o zasadach projektowania urządzeń
sterowania ruchem kolejowym. Jest tam opisane jak ustawiać semafory,
tarcze, wskaźniki, kiedy stosować żeberka ochronne itp. Ogólnie mówiąc
odległość między semaforami lub tarczą ostrzegawczą a semaforem
powinna być nie mniejsza niż droga hamowania na danej linii (choć
 w niektórych przypadkach należy ją zwiększyć np. na spadku powyżej
określonej wartości promili). Jeśli musi być mniejsza to stosuje się
wskaźniki W19 i W20 lub uzależnienie wskazań. Przepisowa droga
hamowania najczęściej na głównej linii wynosi 1000 m, choć na bocznych
są też 700, 500 i 400, a na szybkich 1400m. Dotyczy to także odległości
W16 - W4, W8 - W9, D6 - W14. W Mechaniku różnie bywa,
najgorzej że w tej samej trasie występują różne odlełości. Poza tym w
Mechaniku autorzy tras stosują często semafory do ograniczania
prędkości jazdy przez stację na wprost. Faktycznie semafory
ograniczają prędkość tylko gdy wynika to z położenia zwrotnicy (ich
wskazania są od zwrotnic uzależnione):
- do 40 km/h przy jeździe w bok po zwrotnicy o promieniu
  R=190 i 300m (prawie zawsze),
- do 60 km/h przy jeździe w bok po R=500m (rzadko),
- do 100 km/h - w bok po R=1200m (bardzo rzadko) i na wprost
  po rozjeździe krzyżowym gdy Vmax100 (czasami).
Jeśli ograniczenie jest stałe i nie zależy od zwrotnicy to podają je
wskaźniki W8 i W9, a semafor przy jeździe na wprost podaje Vmax.

pozdrawiam
Kopacz


  [pr] Szynobusem częściej...

Szynobusem częściej...

Dwa autobusy szynowe, które otrzymały Piła i Krzyż, będą lepiej wykorzystane
w przewozach pasażerskich na trasach północnej Wielkopolski. Pisaliśmy o
stojącym bezczynnie - niemal osiem godzin - szynobusie, który o 6.45
przyjeżdżał z Chojnic do Piły i dopiero o 14.24 podłączony do bliźniaczego
pojazdu wyjeżdżał w trasę do Krzyża.

Ta nie do przyjęcia sytuacja denerwowała nie tylko pasażerów, lecz także
pilskich kolejarzy, nie mówiąc już Urzędzie Marszałkowskim, który szynobusy
te zakupił po to, aby rozwijane były przewozy lokalne.

Dyrekcja kolei regionalnych w Poznaniu jednak znalazła pieniądze i
wprowadziła zmiany w rozkładzie jazdy, dzięki czemu już z nowym rokiem
szkolnym autobusy szynowe częściej jeździć będą na trasie Piła - Krzyż i
Piła - Lipka.

Jak poinformował Jarosław Kwapiszewski, naczelnik Sekcji Przewozów
Regionalnych w Pile, na linii Krzyż - Piła - Lipka od września będzie
kursował dodatkowy pociąg osobowy. Z Krzyża wyjedzie on o 10.05, by w Pile
zakończyć jazdę o 11.01.

Po 47-minutowym postoju na peronie szóstym, o 11.48 odjedzie on do Lipki, z
przyjazdem o 12.40.

Tam, po krótkiej dziesięciominutowej przerwie, o 12.50 odjedzie do Piły, by
z niej wyruszyć o 14.40 do Krzyża.

Linia z Piły do Lipki wzbogaci się też jeszcze o kolejny pociąg, który
obsługiwać będzie autobus szynowy. Do Lipki odjedzie on z Piły o 17.20 (z
przyjazdem o 18.12) i osiem minut później (o 18.20) wyjedzie w drogę
powrotną (w Pile o 19.10).

Autobusy szynowe na linii Krzyż - Piła - Krzyż obsługiwać będą większość
kursów. Tylko o 14.24 odjedzie z Piły tradycyjny skład.

Zaskoczeniem dla pasażerów, zwłaszcza tych - jadących do Chojnic - może być
to, że pociągi odjeżdżające z Piły o 11.48 i 17.20 kończyć będą bieg w
Lipce.

Okazuje się, iż za tą stacją - jak wyjaśnił naczelnik J. Kwapiszewski - jest
granica dyrekcji kolei regionalnej, a jej głównym założeniem są przewozy
lokalne.

Od Lipki do Chojnic, dużej stacji przesiadkowej, jest około trzydziestu
kilometrów.

Niewiele, by tam szynobusy mogły kończyć bieg. Byłoby to ułatwieniem dla
pasażerów, którzy podróżują dalej.

Czy tak jednak będzie wszystko zależy od porozumienia się dyrekcji kolei
regionalnych - wielkopolskiej z pomorską. Budowa "granic", w tym przypadku,
jest niewskazana.

Andrzej Świątek


  przez nadnoteckie ostępy
Dziś (27.10.06) miałem sprawy do załatwienia, więc zrobię relację.
Cel: Wieleń i Krzyż.
Wyjeżdżam z Poznania Zakopkiem, który jedzie z Wrocka :-) Czyli z Poznania
wyjazd o 8.21. EU07-082. Ale literki się popsuły i de facto było EL07-082.
Planowo się udaje, mimo robót. W przedziale tylko ja i jeden Pan. Ale w innych
wagonach więcej. Jedziemy bez przeszkód. W Krzyżu peresadka na SA108-002, w
którym przesiaduje około 20 osób. Ruszamy gładko i w Wieleniu Płn. jesteśmy
również planowo. Foczę trochę i udaję się załatwić swoje na mieście. Pierwszy
raz widzę tak wzburzoną przez wiatr Noteć - dosłownie fale z grzywami, jak na
morzu.
Robię swoje i idę na przystanek PKS. Foczę jedną hadziewiątkę, wzbudzając
podziw Panien. W kolejną wsiadam i jadę do Krzyża przez Herburtowo. Jest to o
tyle ciekawa relacja dla MiKola, że wiedzie przez Wieleń Płn., a potem prawie
cały czas wzdłuż Ostbahnu i linii Krzyż - Człopa, lokalnymi drogami. W Lubczu
Małym ocieram łezkę na wspomnienie zoreganizowanego przez W.T.S.K. przejazdu do
tej stacji za pomocą MS29-2.
W Krzyżu robię swoje, wciągam kurczaka z rożna z bułką i sokiem (6 PLN) i idę
na dworzec.
Lukam szopę, przechodzę kładką, a potem przez tory na drugą stronę torów
(południową). Jest tam taki fajny kolejowy fyrtel, z ciekawymi budynkami.
Następnie udaję się pieszo wzdłuż torowisk do Drawskiego Młyna. Po drodze foczę
co się da. Zwłasazcza fajne zdjęcia na mostach: noteckim i na Molicie.
Najtrudniej przebić się przez krzaje do samego D.Młyna. Przez most na Molicie
tez nie ma pieszego ciągu, więc idę za towarem, co zajął odcinek SBL-ki :-)
W D.Młynie foczę spas - wjazd równoległy EN57-1206 jako 78125 i EU07-305 z TLK
Gałczyńskim. Prześluga wygrywa na ostatnich metrach. Szkoda, że tego nie
dożył...
W ogóle, to już drugi wjazd równoległy, jaki widzę w tym miesiącu (poprzednio
Gorzowiak z Balicami przez Łobzów). Cieszy mnie, że wreszcie nauczyli się to
robić.
Czekam jeszcze parę chwil na opóźnioną 10 minut osobówkę i wsiadam do
wracającego EN57-1206 do Poznania. Z Miałów to nawet dwa kosze prawdziwków Pani
wiozła... Nad Pestką jeszcze 5-minutowe wstrzymanko i wjeżdżamy na Główny.
pzdr
ws

  Miedzyrzecki rejon umocniony - podziemne kolejki?

eh... chyba tak sie to nazywalo? pytanie:
czy kolejki (bardzo?) waskotorowe jezdzace w kazamatach byly "polaczone" z
ktoras z sieci normalnotorowych/na powierzchni oczywiscie :) ? I jesli tak,
to w ktorych miejscach? (miejscowosciach?)
albo czy przynajnmniej wyjezdzaly na powierzchnie? i jesli tak, to czy
zostaly jakies slady? I czy jesli jezdzily po powierzchni, to czy wylacznie
w bliskiej okolicy fortyfikacji, czy rowniez troche dalej (por. pyt.
pierwsze :))
marek



Obszedłem całe MRU na początku lat 90. jak było jeszcze otwarte.
Od Głównej Drogi Ruchu (główny tunel Pn-Pd) gdzieś w połowie
odchodzi tunel o podobnym przekroju na zachód i po minięciu dwóch
stacji wychodzi na powierzchnię w lesie na północ od Wysokiej.
Wyjazd ten służył okolicznej ludności do szabrowania.
Tory dochodzą do wylotu ale na zewnątrz nie pozostały żadne
fragmenty (chociaż może w okolicy zachowały się jakieś nasypy itp.).
Natomiast w czasie budowy MRU wybudowano linię normalną
Kursko - Boryszyn, od której odchodziły bocznice do panzerwerków
(po ziemi oczywiście) którymi dowożono materiały, kopuły pancerne itp.
Po zakończeniu budowy bunkra bocznicę rozbierano, ale ślady
ziemne takich bocznic można znaleźć do dziś.
Sama linia Kursko - Boryszyn istniała w 1991 jako bocznica na odcinku
Kursko - jednostka radziecka, dalej rozebrana. Dzisiaj nie wiem.
Co do kolejki podziemnej to na stacji I albo H która była dość sucha
znalazłem sprawną zwrotnicę (reszta jest całkiem zardzewiała).
Typowa stacja miała dwa tory i w każdej głowicy podwójne przejście
krzyżowe. Jeśli było odgałęzienie to pośrodku stacji i zwrotnica była
w przeciwległym torze i skrzyżowanie z torem bliższym, by było
więcej miesca na łuk w prostopadły tunel.

pozdrawiam
Kopacz


  Olać Ere

| O ile dobrze pamiętam, to przy podpisywaniu umowy wymaga się
| zaświadczenia z miejsca zatrudnienia, a tym samym każdy
| "abonamentowiec" powinien mieć możliwość założenia sobie
| konta ROR.

No patrz - ja mam 2 aktywacje w Erze i zadnego zaswiadczenia nie
przedstawialem......



_
O ile dobrze pamiętam_, ale mogę się mylić, ponieważ kupowałem
telefon trzykrotnie (2 razy u innego operatora), a moja aktywacja
jest najstarsza, żądano ode mnie takiego zaświadczenia.
Przy drugiej (i kolejnych) aktywacji bezsensem byłoby żądanie
takiego zaświadczenia, więc ilość aktywacji nie ma tu znaczenia.

Uprzedzam pytania:
- mam konta w bankach ale ich NIE obciazalem
- NIE mam karty kredytowej wiec nie moglem jej obciazyc
- NIE wplacalem tez zadnej kaucji
Czary-mary? ;))))



A jakich pytań się spodziewasz?

Jeżeli masz problem z odczytaniem moich intencji, to wyjaśniam,
że nie jestem zwolennikiem drogi krzyżowej o stacjach: ERA, TPSA,
gazownia, zakład energetyczny, spółdzielnia mieszkaniowa, telewizja
kablowa, itd. Chyba, że ktoś traktuje taką zabawę jako formę
spędzania wolnego czasu.
Forma płatności pozwalająca uniknąć wystawania w kolejkach jest
przy tym nieistotna. Istotne jest to, że obecnie istnieją banki,
które _bezpłatnie_ załatwiają za nas tego typu zobowiązania,
więc utyskiwanie z powodu 4 złotych jest nie na miejscu.

P.S.
Kolejny raz polemizujesz z moim postem wysuwając argumenty
mijające się z jego treścią. Czytanie ze zrozumieniem
przerabiane jest w młodszych klasach szkoły podstawowej.

Rysiek
---


  (Go) Nocnym tramwajem po Gorzowie
Info: za Robertem Furmanem, który dodaje jednocześnie, że termin odbycia się
imprezy może ulec delikatnej zmianie

Gorzowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej ma zaszczyt zaprosić
wszystkich miłośników komunikacji miejskiej na nocną impreze pod hasłem
"Nocnym tramwajem po Gorzowie" Impreza odbędzie się z 27 na 28 sierpnia br.
Przejazd jest organizowany z okazji 25-lecia utworzenia i zlikwidowania
tramwajów nocnych w Gorzowie jak i również 30-lecia wagonów z serii 105N. W
imprezie będzie uczestniczyć pojedynczy wagon 105Na. Przejazd zostanie
zakończony grillem.
Najlepszym połączeniem w celu dojazdu do Gorzowa bedzię połączenie kolejowe
(odj. z Poznania: pociąg pospieszny 14:50 z przesiadką w Krzyżu, przyjazd do
Gorzowa o 17:02, cena biletu normalnego 2kl. 30,03zł; pociąg osobowy 15:00 z
przesiadką w Krzyżu, przyjazd do Gorzowa o 17:39, cena biletu 18,60zł) do
stacji Gorzów Wlkp. Główny.
Plan imprezy:
17:00 - podstawienie autobusu Solaris Urbino 12 pod Dworcem PKP.
18:00-21:00 - wycieczka autobusem po Gorzowie (ok. 35km) oraz
charakterystyka obiektów znajdujących sie po drodze.
21:00 - przyjazd na zajezdnie. Poczęstunek, zwiedzanie zajezdni.
22:30 - przejście na pętle tramwajową Wieprzyce(ok. 150m)
23:00 - Rozpoczęcie imprezy "Nocnym tramwajem po Gorzowie"
4:00 - Zakończenie imprezy oraz przejazd autobusem w miejsce grillowania.
Będzie możliwość powrotu pociągiem o 6:26 w kierunku Krzyża(przyj. 7:41 z
przesiadką do Poznania(przyj. 9:35) lub według uznania późniejszym
pociągiem(18:24) lub innym środkiem lokomocji.
Na trasie przejazdu autobusu i tramwaju bedzie sie znajdowało wiele
fotostopów które umożliwią wykonanie zdjęć.
UWAGA!
Chętne osoby które chcą wziąść udział w imprezie są proszone o wysłanie na

dane osobowe (Imię, Nazwisko, adres zamieszkania, PESEL, data urodzenia) w
celu ubezpieczenia na czas trwania imprezy(ubezpieczenie darmowe).

Pytania co do imprezy proszę kierować pod numer telefonu 0-505 137 597

Wszystkich serdecznie zapraszamy!!
Gorzowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej


  Powstanie Styczniowe w Sosnowcu
Witam.To moze od poczatku Maczki faktycznie przed 1 woja były w zaborze rosyjskim -jednak zaraz po wybuchu konfliktu przeszły pod panowanie austriackie.Rosjanie w pospiechu opuscili miejscowość i przekazali ja bez jednego strzału.Próbowali jedynie wysadzic most na Przemszy-ale na tyle nieudolnie ze uszkodzili tylko jedno przęsło i to w taki sposób ze zaraz zostało naprawione.Poza tym uszkodzony został troche peron kolei Iwanogrodzko-Dąbrowskiej.Maczki za dnia na dzień przestały byc Granica i duzo straciły ze swojej swietnosci.Mało kto wie ze na jakis czas nawet nazwa miejscowości została zmieniona na krótko na -Uroczysko. Ale wracajac do Krzyza Niepodległosci , bardzo mozliwe ze powstał on na jakimś istniejacym juz kurhaniku ale nie byłbym jednak za tym ze jest to mogiłka z okresu powstania.Nie tak daleko- przy drodze na Stare Maczki jest w lesie kolejny krzyz -bardzo podobny do tego o którym zaczelismy rozmowe.W sumie ciezko wyczuć czy były stawiane na jakiś szczególnych miejscach czy moze po prostu jest to jakas forma religijnej gorliwosci...Mozliwe ze jakies szczegóły wyszłyby z archiwów parafialnych-o ile jeszcze istnieja..Co do podań róznych starych ludzi to z doswiadczenia bardzo ostroznie podchodze do takich relacji tak naprawde mało kto ma kronikarska żyłke i pamiec do drobiazgów.Nieraz takich pierdół się nasłuchałem od tych ,,starych ludzi,, ze az mnie boki bolały ze smiechu.Przy czym nie chciałbym byc posadzony o to ze wrzucam wszystkich do jednego worka..Ale do tematu.Maczki ,Ostrowy,Sławków i rejony pomiedzy tymii miasteczkami to ultra ciekawy temat.Strasznie mało wiadomo o niektórych czasach i zdarzeniach.Ciagle cos nowego odkrywam jakis czas temu namierzyłem miejsce gdzie stała carska straznica ze zmiana koni dla pocztowych.Gdzie były przeprawy przez rzeke.Miejsca małych potyczek w lesnej głuszy.Pojawił się takze sygnał o tajnym tunelu ewakuacyjnym dla cara pod stacja-przechodzacym az za przemsze .No nic,troche za duzo się rozpisałem Pozdrawiam i przepraszam za tego Pana

  czołg
...nie było mnie jakiś czas a to co widzę to już przegięcie... kapliczka zamiast czołgu ??Co to jest - kolejna stacji drogi krzyżowej (mać) ?!
(...) kapliczki sobie na głowach zróbcie...
---
Przepraszam za wzburzenie, ale po prostu ręce opadają... brak słów...

  Kalwaria Wejherowska
Ma być 17 maja prawdopodobnie przy kaplicy " Spotkanie Chrystusa z Matką" 4 stacja Drogi Krzyżowej.

  Ukrzyżowane Rysy :(
Trzeba po drodze wystawić stacje drogi krzyżowej i zadbać aby poświęcił toto jaki biskup, wtedy na Rysy, jako miejsce kultu, wejście będzie darmowe, za to można będzie robić biznes wypożyczając chętnym krzyże do wnoszenia, takie z drewna po jakieś 25 kilo

  1000 cech

Cytat:

274. Nigdy nie zakochałaś się w realnym chłopaku.
Twoją pierwszą miłością był Ash z pokemonów. Potem miałaś fazę na cały harem postaci z Dragon Balla.
Obecnie nie widzisz świata poza Deidarą, Tudzież Saskiem. Ewentualnie Orochimaru. I masz w nosie że wygląda jak fetyszysta.


bez przesady. no ale cóz.... rozmyslania na temat ktorzy sa lepsi - zywi i niedostepni czy narysowani i bliscy robia swoje.
wsyzscy kyaaaaaaaaaaaa shonen z shoujo, tudziez super samuraie
no i tak... Orrrrrro :P i Sas mrrrrr.... Neji, Shika i Gaara tez niczego sobie :D

Cytat:

273- Próbujesz naśladować swojego ulubioną postać :
-śmiejesz się jak Orochimaru
-często się oblizujesz (o.O)
-czeszesz się jak on
itp itd
( z mojego jakby życiorysu ^^" )


dalatego w mym zachowaniu czesto wystepuja rozne - czesto niezbyt kontrolowane - odruchy. ale coz. syndrom otaku.

Cytat:

272. Ja mam do tego stopnia rozwiniętą obsesję na punkcie Naruto, że wydaje mi się, że wszyscy naokoło mnie wymawiają masę japońskich słów oraz imion i wyrażeń z Naruto... O_o (przykład: na historii - "Dowódcą wojsk rosyjskich był Neji" xD albo Kuba [z końca klasy] - "Dattebayo" O_o)


taaa... a ostatnimi czasy wszedzie widzialam Bleach. w ksiazce od polskiego -oBLICZe, w kosciele (to chyba droga krzyzowa albo cus) co stacje bylo 'Twemu oBLICZu....', a na gegrez na plakacie jedno nazwisko przeczytalam zamiast blach czy jakos tak oczywiscie co? BLEACH.
no i napis na ciezarowce LECH-POL przeczytalam jak LELOUCH xD

Cytat:

268. Kiedy na w-fie grasz w koszykówkę zawsze drużyna, w której grasz ma szarfy. Bulwersujesz się, kiedy nauczycielka nie pozwala ci jej mieć przewiązanej na czole.


z szarfa nie probowalam. za to z bandazami na PO - owszem.
co do sportu, to tylko probowalam skakac jak ninja i biegac z rekami do tylu zarzuconymi. :D

___________________________________________________________________________

275. Twoje zeszyty/ksiazki/kartki na klasowce sa pobazgrane rysunkami z a&m, i masz zacieche, gdy anglista wezmie na lekcji twoja ksiazke i dziwnie sie na ciebie spojrzy... albo biologiczka spyta sie 'co to za rybka?' gdy ty rysujesz syrenke TT___TT
a zeszyt oczywiscie jest nie do odczytu, co wywoluje dziwne spojrzenie u pani od niemieckiego (samo zycie... moje zeszyty to juz nie zeszyty... nawet podreczniki to nie podreczniki xD)

  No i po Lednicy
pewnie tak.

I wcale nie musieli by skracac o kilka stacji gdyby to wyglądało choś trochę na droge krzyżową. Ale poza tym było super

  Hebrajski
Wymowa obojętnie - chodzi o hebrajski do PASJI CHRYSTUSA.

WSTĘP
"Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.
Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym."
Ps 51,18-19

STACJA I Sąd
"Oskarżali mnie w zamian za miłość moją;
a ja się modliłem."
Ps 109,4

STACJA II Krzyż
" sługom Twoim ukaże się Twe dzieło,
a chwała Twoja nad ich synami!"
Ps 90,16

STACJA III Upadek
"Albowiem nieprzyjaciel mnie prześladuje:
moje życie na ziemię powalił,"
Ps 143,3

STACJA IV Matka
"Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona;
Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki.
Tobie mnie poruczono przed urodzeniem,
Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki,"
Ps 22,10-11

STACJA V Cyrenejczyk
"Szczęśliwy każdy, kto boi się Pana,
który chodzi Jego drogami!"
Ps 128,1

STACJA VI Weronika
"Bo Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwość;
ludzie prawi zobaczą Jego oblicze."
Ps 11,7

STACJA VII Upadek
"A we mnie duch mój omdlewa,
serce we mnie zamiera."
Ps 143,4

STACJA VIII Niewiasty
"Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego:
Nie zatwardzajcie serc waszych jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,"
Ps 95,7d-8

STACJA IX Upadek
"Wyciągam ręce do Ciebie;
moja dusza pragnie Ciebie jak zeschła ziemia."
Ps 143,6

STACJA X Obnażenie
"moje szaty dzielą między siebie
i los rzucają o moją suknię"
Ps 22,19

STACJA XI Ukrzyżowanie
"Bo [sfora] psów mnie opada,
osacza mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli ręce i nogi moje,"
Ps 22,17

STACJA XII Śmierć
"Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku."
Ps 22,2

STACJA XIII Zdjęcie z krzyża
"Przeciwnie: wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,"
Ps 131,2c-2d

STACJA XIV Grób
"Zaliczają mnie do tych, co schodzą do grobu, "
Ps 88,5a

I chodzi jak widzisz o przetłumaczenie z PL na hebrajski. Nie interesuje mnie zapis, a wymowa.

  Zaproszenie na Światowy Dzień Młodzieży 2008 do Sydney.
Australijska droga krzyżowa będzie miała jednak charakter ekumeniczny. Ażeby tak się stało, trzeba było ją nieco skrócić. Zamiast tradycyjnych 14 stacji będzie miała zaledwie osiem.



Bzdura.
Będzie miała osiem... tylko że tych tradycyjnych, znanych nam z modlitewników + 5 biblijnych - rozpowszechnionych m.in. we Włoszech i zatwierdzonych przez Kościół.

Thirteen stations will be re-enacted as part of this event:

* Station 1: The Last Supper
* Station 2: The Agony in the garden
* Station 3: Jesus before the Sanhedrin:
* Station 4: Jesus before Pilate
* Station 5: Jesus is whipped and crowned
* Station 6: Jesus carries his cross
* Station 7: Jesus helped by Simon of Cyrene
* Station 8: Jesus speaks to the women of Jerusalem
* Station 9: Jesus is stripped and nailed
* Station 10: Jesus and the Good Thief
* Station 11: Jesus speaks to Mary and John
* Station 12: Jesus dies
* Station 13: Jesus is buried

1. Ostatnia Wieczerza
2. Agonia [duchowa] w ogrodzie [Oliwnym]
3. Jezus przed Sanhedrynem
4. Jezus przed Piłatem
5. Jezus ubiczowany i ukoronowany
6. Jezus dźwiga swój krzyż
7. Jezus wspomagany przez Szymona z Cyreny
8. Jezus przemawia do kobiet jerozolimskich
9. Jezus obnażony i przybity
10. Jezus i Dobry Łotr
11. Jezus przemawia do Maryi i Jana
12. Jezus umiera
13. Jezus jest pogrzebany.



Źródło: http://www.wyd2008.org/in...ns_of_the_cross
http://info.wiara.pl/inde...&dzi=1124703879

  szkolne grypsy
to się stał na prawde
ks. pyta ucznia na lekcji religi o stacje Drogi Krzyżowej
uczeń: I Pan Jezus na śmierć skazany
II Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
III Szymon z Cyreny pociesza płaczące niewiasty

  Droga Krzyżowa
Dzisiejsze czytanie o Męce Pańskiej nasuwa nam różne obrazy.
Proponuję rozważanie Drogi Krzyżowej
na podstawie "Pasji" w reż.Mel-a Gibsona
-----------------------------------------------
I Stacja.Skazanie na śmierć

II Stacja.Pan Jezus bierze krzyż na ramiona.

III Stacja.Pierwszy upadek

IV Stacja.Spotkanie Matki

V Stacja.Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść Krzyż

VI Stacja.św.Weronika ociera twarz Pana Jezusa

VII Stacja.Drugi upadek

VIII Stacja.Płaczące niewiasty

IX Stacja.Trzeci upadek

X Stacja.Obnażenie z szat

XI Stacja.Przybicie do krzyża

XII Stacja.Jezus na krzyżu umiera

XIII Stacja.Zdjęcie z krzyża

XIV Stacja.Grób

XV Stacja.Zmartwychwstanie

  Rozprawa na temat drogi
Stacja I - Skazana na śmierć
Po raz kolejny.
Przed Tobą stoję
skazana
na samotność.
Na ból. Na upór.
Na śmierć.
Gratuluję Boski Oprawco.
Stacja II- Biorę krzyż
Nie mam innego wyjscia
zmusiłeś mnie.
Jeszcze raz gratuluję Tobie.
Stacja III - Upadek
Chyba nie jesteś zaskoczony,że nie mam szans iść?
Chociaż starałam się.
Stacja IV- Szymon
Pojawił się, a jakże.
Przecież obiecałeś.
Paweł dobry. Kochany
chociaż nie bez wad.
Zakochałam się.
Stacja V - Weronika
Mam łzy cały czas.
Załamka.
Weronika moja się nie pojawiła.
Zaskoczenie.
Chyba że masz na mysli kogoś
o kim juz z bólu zapomniałam.
A to przepraszam.
Stacja VI - Upadek
Jeśli mi zabierzesz Pawła
obiecuję,że już nie wstanę
i donikąd nie dojdę.
I to nie jest grożba ani szantaż.
To fakt.
Stacja VII - Niewiasty
Czy masz na mysli kogoś,kto mi współczuł?
Były takie osoby. Stacja wypełniona.
Według planu.
Stacja VIII - Upadek
Czy to nie nazbyt często te upadki?
Ale ja się na tym nie znam,
to chyba coś takiego musiało wystąpić.
Jeśli uważasz,że to w czymś pomoże, to niech Ci będzie.
Stacja IX - Z szat obnażenie
Kiedyś się starałam i temu sie poddać,
pozwoliłam, aby mnie niemal w całości rozebrano.
A teraz pamiętaj,
że musisz mieć na to moja zgodę.
Stacja X - Przybicie
W sensie duchowym przeżyłam juz coś takiego.
Dłuuuugo wisiałam.
Bolało, bo miało boleć.
Stacja XI - Śmierć
Umierałam kilka razy.
Za każdym razem błagałam, abyś mnie nie zabijał.
Bez komentarza.
Stacja XII - Zdjęcie z krzyża
Wybacz, nie wiem, o czym mówisz.
Stacja XIII - Złożenie do grobu.
Czy ja kiedyś w ogóle żyłam?

Brak jednej stacji...
Coś nie tak...

  Droga krzyżowa wierszem rozważana
droga jest jeszcze nie dokończona ale już nie długo będzie cała chce jako psalmistka pokazać wam głębie i piękno psalmów w zetknięciu z Męką Pańską a więc:

WSTĘP
"Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.
Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym."
Ps 51,18-19

STACJA I Sąd
"Oskarżali mnie w zamian za miłość moją;
a ja się modliłem."
Ps 109,4

STACJA II Krzyż
" sługom Twoim ukaże się Twe dzieło,
a chwała Twoja nad ich synami!"
Ps 90,16

STACJA III Upadek
"Albowiem nieprzyjaciel mnie prześladuje:
moje życie na ziemię powalił,"
Ps 143,3

STACJA IV Matka
"Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona;
Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki.
Tobie mnie poruczono przed urodzeniem,
Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki,"
Ps 22,10-11

STACJA V Cyrenejczyk
"Szczęśliwy każdy, kto boi się Pana,
który chodzi Jego drogami!"
Ps 128,1

STACJA VI Weronika
"Bo Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwość;
ludzie prawi zobaczą Jego oblicze."
Ps 11,7

STACJA VII Upadek
"A we mnie duch mój omdlewa,
serce we mnie zamiera."
Ps 143,4

STACJA VIII Niewiasty
"Obyście usłyszeli dzisiaj głos Jego:
Nie zatwardzajcie serc waszych jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,"
Ps 95,7d-8

STACJA IX Upadek
"Wyciągam ręce do Ciebie;
moja dusza pragnie Ciebie jak zeschła ziemia."
Ps 143,6

STACJA X Obnażenie
"moje szaty dzielą między siebie
i los rzucają o moją suknię"
Ps 22,19

STACJA XI Ukrzyżowanie
"Bo [sfora] psów mnie opada,
osacza mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli ręce i nogi moje,"
Ps 22,17

STACJA XII Śmierć
"Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?
Daleko od mego Wybawcy słowa mego jęku."
Ps 22,2

STACJA XIII Zdjęcie z krzyża
"Przeciwnie: wprowadziłem ład
i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,"
Ps 131,2c-2d

STACJA XIV Grób
"Zaliczają mnie do tych, co schodzą do grobu, "
Ps 88,5a

rozwinięcie już nie długo

  Czy tylko nieliczni będą zbawieni?
Z artykułu związanego z filmem "Egzorcyzmy Emily Rose":

Pod datą 24.10.1975 w dzienniczku Anneliese czytamy: „Zbawiciel powiedział: Będziesz wiele cierpieć w zastępstwie innych i znosić cierpienia już teraz. Twoje cierpienie, twój smutek i opuszczenie służą mi do tego, by zbawiać dusze”. I dalej: „Moje krzyże są największymi podarunkami. (…) Wszystko jest podarunkiem mojej wielkiej miłości do ciebie”.

Ks. Ernst Alt, kierownik duchowy Anneliese Michel, którego wtajemniczała w swoje największe sekrety, opowiada, że dziewczyna dobrowolnie przyjęła na siebie cierpienia związane z opętaniem jako pokutę za grzechy innych ludzi.

Szczególnie wymowne jest nagranie dokonane 1 lutego 1976 r., gdy Anneliese mówi: „Nigdy bym nie pomyślała, że to jest tak straszne. Ciągle sobie myślałam, że chcę cierpieć także za innych ludzi, żeby nie poszli na wieczne zatracenie, ale nie sądziłam, że jest to aż tak bolesne, tak straszne, tak okropne!”.



Wiem że to off-topic Ale tu już kilka postów zeszło z tematów a nie mogę poprzednich przenieść

O co mi chodzi w tym cytacie? O to że nie rozumiem dlaczego dla zbawienia kogos potrzebne jest cierpienie kogos innego. Pomoc kogos innego - rozumiem czemu, w końcu jesteśmy wspólnotą. Ale skoro Bóg musi komuś sprawić ból by kogoś zbawić... Ktoś musi odpokutować, odcierpieć za czyjeś grzechy by ktoś inny mógł być zbawiony - to ja tego nie rozumiem...

Ostatnio przejrzałam pod kątem koncepcji zbawienia (Jezus poniósł karę zamiast mnie lub zbawił mnie przez posłuszeństwo) różne teksty religijne. Zaczęło się od tego że musiałam za pokutę ze spowiedzi odprawić drogę krzyżową. Jeszcze tego nie zrobiłam, bo utknęłam na pierwszej stacji (skorzystałam z rozważań z książeczki - niestety...) które mówiły o tym że Jezus po to przyjął krzyż z ręki niesprawiedliwego sędziego by uwolnić nas od kary sprawiedliwego sędziego (czyli Boa, czyli umarł by ponieść za nas karę). Przy okazji przejrzałam teksty pieśni religijnych...:

"kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki ochotnie przyjmujesz za nas ofiarujesz"

na zmartwychwstanie: "ojcu swojemu już uczynił zadość" (zadość urażonej dumie?)

Od czego jesteśmy zbawieni? Od Bożego gniewu? Bóg przestaje się na nas gniewać - i do tego potrzebuje śmierci własnego Syna?

JA wiem że to na pewno nie tak... Bóg nie jest mściwy, przecież nas uczy przebaczać. Wiem że to nie tak - ale nie wiem jak!

  Pasja według Sary

Pasja według Sary

               Lata płynęła, a ta "wielka miłość" wciąż przelatywała mi koło
nosa. Inni ją przeżywali, oglądałam ją w filmach, czytałam o niej w
romansach, ale mnie, za cholerę, nie chciała się przytrafić. Owszem, nie
powiem, miewałam amantów z Bożej Łaski, jednakże bywały to typki
nieszczególne i raczej z łaski, niestety, chyba nie z Bożej. Zrozpaczona, na
siłę próbowałam coś przeżyć i zaaranżować dla własnych romantycznych
potrzeb.

-Poszedłbyś ze mną na "Pasję"? -zdeterminowana zadzwoniłam do Kamila, który
ostatnio wciąż się koło mnie  kręcił. Chyba zaskoczyła go ta propozycja, ale
kiedy powiedziałam mu, że stawiam bilet, ochoczo się zgodził. Film Gibsona
dopiero wszedł na ekrany i wywoływał burzliwe dyskusje. Niektórzy mieli po
nim nawet ekstatyczne przeżycia. Co mi tam! Miałam nadzieję, że i mnie
przytrafi się wreszcie coś głębszego i z sensem. Mój niefart wylazł nawet z
ekranu, bo film mi się nie podobał. To nawet mało powiedziane. Gdzie tam nie
podobał, on po prostu obrażał moje uczucia religijne. Nic to!  Myślałam, że
po seansie razem z Kamilem wpadniemy w wir dyskusji, że dzięki temu poznamy
się trochę lepiej. Miałam nadzieję, że coś miedzy nami zaiskrzy i
rozbłyśnie. Zaiskrzyło, akurat!

-Masz samochód? -spytał Kamil, gdy brnęliśmy do wyjścia w niesamowitym
tłumie.

-Nie, nie mam. -uśmiechnęłam się do niego zachęcająco. Specjalnie nie brałam
auta, żeby dać mu możliwość własnych propozycji. Nic takiego nie  nastąpiło,
a ja, jak idiotka, czekałam na niego pół godziny przed kinem, bo gdzieś mi
się zapodział w tłoku. Zapodział i nie wrócił!  Zmarzłam jak cholera, jako
że noc nie należała do najcieplejszych i musiałam wziąć taryfę do domu.

Następnego dnia zadzwonił. Cud, że mnie od razu szlag nie trafił, prawdziwy
cud!

-Sorrki, Saro, za wczoraj, ale całkiem o tobie zapomniałem. Tak mnie
rozstroił ten film.

-Nic nie szkodzi! Naprawdę nie ma sprawy! -odparłam nader układnie, ale po
kilku minutach pomściłam się na telefonie. Pierdyknęłam nim z całej siły o
ścianę. I dobrze! Telefon też miał swoją Pasję!!! Kamil o mnie zapomniał, to
kim ja byłam? Śmieciem? Postawiłam mu bilet, a on w noc czarną i zimną
zostawił mnie pod kinem. -Pożałujesz, padalcu! -odgrażałam się  mściwie. I
pożałował! Okazja do zemsty straszliwej sama wepchnęła mi się w ręce.

                   Może i Wielki Piątek nie był  odpowiednim dniem do
krwawych odwetów, może nie powinnam być taka zawzięta, ale jakoś ta gorsza
część mnie wzięła górę. Znowu razem z zapominalskim Kamilkiem wybraliśmy
się, by wziąć udział w Drodze Krzyżowej na Tarnicę. Tym razem zapobiegliwie
wzięłam swojego matizka, całkiem rozsądnie zresztą, bo bieszczadzkie wzgórze
było typowym miejscem, gdzie nawet odważne wrony zawracały. Nocny powrót
stamtąd bez własnego środka transportu  wydawał się niemożliwością. I
pogoda!  Rany, miałam najprawdziwszego farta, bo i ona stanęła po mojej
stronie. Piździło deszczem ze śniegiem, wiał przejmujący wiatr i dokuczliwy
ziąb przeszywał na wskroś. Uroczy, bogobojny Kamilek nie miał ze sobą
komórki, ani nawet litościwego parasola. Przez to wszystko nie bardzo mogłam
się skupić podczas Drogi Krzyżowej. Szłam z nim pod moim parasolem, mozolnie
przemierzaliśmy stacje, a ja wciąż myślałam o mściwym finiszu. Czułam się
grzeszna, podła, a jednocześnie silna i pewna swoich racji. Skoro mój amant
taki religijny, tak niesłychanie wrażliwy, że  nawet prymitywny film Gibsona
zrobił na nim silniejsze wrażenie niż moja nieszczęsna osoba, należała mu
się Pasja według Sary.  I miał ją!  Zapewniłam mu moc autentycznych doznań,
o wiele prawdziwszych niż te z ekranu. Zostawiłam go pod Tarnicą,
odjeżdżając z piskiem opon. Mój matizek radośnie ruszył naprzód, a
sprzymierzeniec- wiatr wepchnął Kamilowi do gardła krzyk rozpaczy. Jak
bezradny kretyn stał w deszczu i nie mógł wprost uwierzyć, że tak zwyczajnie
sobie odjechałam. Następnego dnia zadzwoniłam.

 -Sorrki, że o tobie zapomniałam!

-Ty dziwko! -wychrypiał zakatarzony.

-Dobra była Pasja według Sary? -uszczęśliwiona zaczęłam się śmiać. Pewnie na
miłość prawdziwą przyjdzie mi jeszcze poczekać, ale nic to. Cierpliwa jestem
i pełna przeróżnych pasji.